Milinkiewicz zapowiada, że nie uzna wyników wyborów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-03-2006, 15:02

Kandydat białoruskich sił demokratycznych Alaksandr Milinkiewicz zapowiedział, że nie uzna wyników niedzielnych wyborów prezydenckich, gdyż zostaną one sfałszowane. Wyraził przekonanie, że także Zachód nie uzna białoruskich wyborów za demokratyczne.

Kandydat białoruskich sił demokratycznych Alaksandr Milinkiewicz zapowiedział, że nie uzna wyników niedzielnych wyborów prezydenckich, gdyż zostaną one sfałszowane. Wyraził przekonanie, że także Zachód nie uzna białoruskich wyborów za demokratyczne.

     Na konferencji prasowej w niedzielę Milinkiewicz powtórzył, że planowana na wieczór tego dnia demonstracja w Mińsku będzie miała pokojowy charakter i ludzie przyjdą na nią z kwiatami. Według opozycjonisty, jeśli dojdzie do zamieszek, to z winy władz.

     Milinkiewicz powiedział, że władze ściągają do Mińska dodatkowe siły milicji, m.in. z Witebska. Wyraził przypuszczenie, że pod wieczór może być zablokowane całe centrum białoruskiej stolicy.

    Milinkiewicz poinformował, że w czasie kampanii wyborczej zatrzymano ponad 450 członków jego sztabów wyborczych. Przeszło 160 osób skazano na grzywny, a ponad 80 na kary aresztu. Kandydat opozycji ocenił, że ludzie ci zostali faktycznie internowani. Dodał, że jego sztaby regionalne pozbawiono liderów.

    Milinkiewicz poinformował też, że pozdrowienia przesłali mu w niedzielę posłowie z PiS i PO. List od Donalda Tuska z wyrazami poparcia przekazał poseł Robert Tyszkiewicz.

    Bożena Kuzawińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane