Milion do przodu, ma być pięć

BT
10-08-2005, 00:00

Zarząd obiecuje, że druga połowa roku będzie lepsza. O ile kolekcja Deni Cler odniesie sukces, a oferta Kruka sprzeda się przed gwiazdką.

W pierwszej połowie tego roku grupa W.Kruk, zajmująca się produkcją i sprzedażą dóbr z wyższej spółki, zarobiła netto 987 tys. zł. To o 2 proc. więcej niż przed rokiem.

— Zaplanowaliśmy, że w tym roku zarobimy na czysto 5 mln zł, ale mamy nadzieję, że przekroczymy tę prognozę. Wiele zależeć będzie od tego, jak naszej spółce Deni Cler uda się sprzedaż kolekcji jesiennej oraz jak dużym popytem cieszyć się będzie oferta W.Kruka przed gwiazdką — mówi Jan Rosochowicz, prezes grupy W.Kruk.

Podkreśla, że w pierwszej połowie roku grupa rosła szybciej, niż by na to wskazywał wzrost samego zysku netto. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się np. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 16 proc. — do niemal 28 mln zł. Motorem grupy jest sama spółka W.Kruk, sieć salonów z biżuterią, do której należy dwie trzecie przychodów i która odnotowała ich wzrost o 21 proc. Wysoki był także przyrost marży — w całej grupie wyniósł 28 proc., do 14,7 mln zł.

Dzięki lepszym niż w poprzednich okresach przychodom i marżom, wynik operacyjny całej grupy wzrósł — o 136 proc., do 1,8 mln zł. Wiele też wskazuje na to, że na dobre z problemów wyszła Deni Cler, która kolejny kwartał z rzędu pokazuje stabilny wzrost wyników.

Wzmacnia się również pozycja Rytosztuki, która w ubiegłym roku rozpoczęła produkcję kolekcji srebrnej biżuterii do salonów Kruka. Już obecnie jej udział w sprzedaży srebra wynosi 27 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Milion do przodu, ma być pięć