Milionowa widownia, niewidoczne zyski

Karol Jedliński
27-07-2009, 00:00

Zawody będzie oglądać 170 mln widzów na  świecie. Okazuje się, że to za słaby magnes dla firm.

Mistrzostwa Europy w koszykówce nie mają wzięcia u sponsorów

Zawody będzie oglądać 170 mln widzów na świecie. Okazuje się, że to za słaby magnes dla firm.

Za półtora miesiąca w Polsce odbędą się Mistrzostwa Europy koszykarzy. Tymczasem sponsorzy nie ustawiają się w kolejce do Polskiego Związku Koszykówki (PZKosz). A ten się tym nie martwi, choć mógłby jeszcze na czysto zarobić nawet 10 mln zł.

— Budżet Eurobasketu 2009 wynosi 36 mln zł, z czego 23 mln zł zapłaci siedem miast, w których będą rozgrywane mecze. Resztę będziemy mieli ze sprzedaży biletów i dzięki partnerom technicznym. Nie żebrzemy o pieniądze od sponsorów — przekonuje Katarzyna Kochaniak z Komitetu Organizacyjnego Eurobasket 2009.

Jednocześnie przyznaje, że większość pakietów sponsorskich nie znalazła dotychczas chętnych.

— Jest kilka problemów. Po pierwsze, kryzys, po drugie, nie najlepsza promocja, po trzecie, brak długofalowej strategii — uważa Piotr Pietrzak, szef Havas Sports Entertainment, który zajmuje się sprzedażą pakietów sponsorskich na Eurobasket.

Kosz od sponsorów

Czasu coraz mniej, a na razie jest jeden sponsor imprezy (WP.PL), dwóch oficjalnych dostawców (Staropolanka i Renault) oraz Prokom, który zdecydował się na objęcie sponsoringiem reprezentacji. Tymczasem PZKosz ma miejsce na bandach, strojach czy materiałach promocyjnych na reklamy dla 10 kolejnych firm warte w sumie nawet 7-10 mln zł.

— Prowadzimy negocjacje z kilkoma firmami — zapewnia Katarzyna Kochaniak.

Nie będzie łatwo, chyba że w sukurs przyjdą, o czym mówi się w kuluarach, spółki skarbu państwa. Nawet Europejska Federacja Koszykówki nie ma i zapewne już nie zdobędzie tzw. sponsora prezentującego, którego brand znalazłby się w oficjalnym logo mistrzostw. Ostatni Eurobasket w telewizji obejrzało ponad 170 mln ludzi na całym świecie. W sumie prawa do transmisji zakupi 120 stacji telewizyjnych z całego świata.

— W klasyfikacji najbardziej medialnych wydarzeń sportowych Eurobasket przegrywa wyraźnie tylko z igrzyskami olimpijskimi, imprezami piłkarskimi i Pucharem Świata w rugby — ocenia Piotr Pietrzak.

Martwe adresy

Strategię promocyjną dla mistrzostw przygotowała firma Sport Media. Jej prezes Dariusz Pszczołowski przyznaje, że obecnie duża część pomysłów, jakie przygotowali, pozostaje na papierze. Dlaczego?

— Skoro nie ma sponsorów, to nie ma pieniędzy na promocję. I koło się zamyka — uważa Piotr Pietrzak.

— Musimy racjonalizować wydatki — przyznaje Katarzyna Kochaniak.

Co więc mamy? Oficjal- na strona mistrzostw, czyli eurobasket2009.org, przez ostatnie dwa tygodnie opublikowała ledwie trzy nowe wiadomości po polsku. A przecież za kilka tygodni odwiedzi ją nawet kilkaset tysięcy osób dziennie. Sponsorów z markami ogólnoeuropejskimi liczących na przebicie się do milionów kibiców na kontynencie poprzez strony internetowe spotka kolejny zawód.

— Domeny eurobasket-2009.com oraz eurobasket.pl i eurobasket2009.pl są wykupione przez prywatne osoby i firmy — mówi Daniel Dryzek, inwestor na rynku domen.

Adresy zostały zarejestrowane długo po tym, jak PZKosz rozpoczął starania o organizację mistrzostw. Teraz właściciele domen żądają nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych za ich odsprzedaż. Jedna z nich (eurobasket-2009.com) może wkrótce trafić do jednej z wielkich firm planującej budowę własnego serwisu o mistrzostwach. Oczywiście z wszechobecnym logo swoich wyrobów.

10

mln EUR Tyle co roku wynosi budżet hiszpańskiej federacji koszykarskiej...

10

mln zł ...a tyle średnio do dyspozycji ma Polski Związek Koszykówki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Milionowa widownia, niewidoczne zyski