Milionowe interesy gwiazd hip-hopu

Rafał Białkowski
opublikowano: 20-08-2007, 00:00

Oni potrafią robić pieniądze tam, gdzie inni nie dają rady. Najlepiej w branży radzi sobie Shawn Carter.

Najbogatszy raper zarobił w 2006 r. 34 mln USD

Oni potrafią robić pieniądze tam, gdzie inni nie dają rady. Najlepiej w branży radzi sobie Shawn Carter.

Przedstawiciele show-biznesu zarabiają krocie, a najlepiej wiedzie się amerykańskim raperom. Właśnie oni stają się maszynkami do robienia pieniędzy, ale kokosy zbierają nie tylko na wydawaniu płyt.

— Oni nie tylko sprzedają muzykę, oni promują i sprzedają styl życia — mówi Lea Goldman z „Forbes”.

Do najlepiej zarabiających w tej branży należy Shawn Carter, lepiej znany jako Jay-Z. W ubiegłym roku na jego konto wpłynęły 34 mln USD. Pozwoliło mu to wspiąć się na pierwszą pozycję rankingu Hip-Hop Cash Kings, przygotowanego przez magazyn gospodarczy „Forbes”.

Wytwórnia, sport i knajpy

Jeśli ktoś myśli, że miliony zarobił jedynie na wydawaniu własnych albumów, ten się bardzo myli. Przychody rapera płyną głównie z Def Jam Recordings, nowojorskiej wytwórni płytowej, której jest szefem i właścicielem. Ponadto ma udziały w drużynie koszykarskiej New Jersey Nets. Kieruje też siecią restauracji oraz współpracuje z wielkimi konglomeratami, m.in. Budweiserem, Hewlett-Packardem i General Motors.

Jak twierdzą autorzy rankingu, jego pozycja będzie niezagrożona również w przyszłorocznej edycji listy najbogatszych hiphopowców. Zagwarantuje mu ją m.in. sprzedaż jednej z jego firm odzieżowych — Rocawear. Artysta zgarnął za nią 204 mln USD.

Eminem poza podium

Na miejscy drugim z kwotą 32 mln USD znalazł się Curtis Jackson (50 Cent). Ten z kolei przychody zawdzięcza, poza wydanymi albumami, również wytwórni płytowej, grom wideo oraz książkom. Ostatnim miejscem na podium może pochwalić się Puff Daddy. Raper, który jest właścicielem firmy odzieżowej, promuje perfumy dla Estee Lauder oraz jest producentem w MTV. W sumie zarobił 28 mln USD.

Dopiero na szóstym miejscu uplasował się Eminem.

— Raperzy są mistrzami we własnym promowaniu. Oni potrafią znaleźć pieniądze tam, gdzie reszta muzyków nie daje rady — uważa Lea Goldman.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu