Miller: 13 lat OFE dowodzi, że mamy do czynienia z oszustwem na masową skalę

PAP
opublikowano: 15-11-2013, 13:37

Trzynaście lat istnienia OFE dowodzi, że mamy do czynienia z oszustwem na masową skalę - mówił w piątek w Białymstoku lider SLD Leszek Miller. Przypomniał, że wśród zmian, które Sojusz proponuje w systemie, jest stworzenie państwowego funduszu emerytalnego.

Zobacz więcej

Leszek Miller, fot. Marek Wiśniewski

Na konferencji prasowej w Białymstoku Leszek Miller pytany o Otwarte Fundusze Emerytalne powiedział, że oferują one niewielkie emerytury, a 17 mld zł "przejadły" na własną obsługę.

"30 mld zł zostało bezpowrotnie straconych, kiedy podejmowano złe decyzje inwestycyjne i OFE wygenerowały 300 mld zł długu publicznego. To jest miażdżąca ocena tego pomysłu, który za czasów rządu Jerzego Buzka i Leszka Balcerowicza zaczął być realizowany" - mówił lider SLD.

Dodał, że Sojusz interesuje m.in., jak wyglądały przepływy kapitału między giełdą a funduszami. "Będziemy starać się uzyskać odpowiedzi na te pytania, bo być może w tym kryje się wiele niezwykłych sukcesów giełdowych różnych spółek, które potem gwałtownie traciły na swoim znaczeniu" - powiedział Miller.

Pytany o zapowiadany przez rząd projekt ustawy ws. zmian w OFE mówił, że jeśli będzie w nim zasada dobrowolności, to "jest to bliskie" poglądowi Sojuszu. "Skoro Polacy wybierają prezydenta, parlament, radnych, wójtów, burmistrzów, to tak samo powinni mieć prawo wyboru, czy należeć do OFE, czy też przenieść się do ZUS" - podkreślił Miller.

Przypomniał, że Sojusz proponuje powstanie państwowego funduszu emerytalnego, by pieniądze osób wycofujących się z OFE nie trafiały bezpośrednio do ZUS i "były natychmiast przetwarzane na wypłaty emerytur", ale by mogły być gromadzone na specjalnym funduszu, który miałby prawo do inwestowania.

"Czekamy niecierpliwie na projekt ustawy, który powinien trafić do Sejmu. Oby trafił jak najszybciej, bo rząd wysyła rozmaite sygnały, ale to jest trochę jak z potworem z Loch Ness - wszyscy o nim mówią, ale mało kto go widział" - powiedział Miller.

"Będziemy mogli ustosunkować się do ustawy, gdy ona pojawi się w Sejmie" - dodał.

Półtora tygodnia temu rzecznik Sojuszu Dariusz Joński, prezentując warunki poparcia przez SLD rządowej reformy OFE, wymienił wśród nich także to, by o przejściu na emeryturę decydował staż pracy, a nie wiek. Sojusz postuluje, by kobiety mogły przechodzić na emeryturę po 35, a mężczyźni - po 40 latach pracy.

Opublikowany na początku października przez resort pracy projekt zmian w OFE przewiduje, że od 1 kwietnia 2014 r. przyszli emeryci będą mogli wybierać, czy chcą, by 2,92 proc. składki emerytalnej nadal trafiało do OFE, czy też do ZUS na specjalne subkonto.

W środę resort pracy i polityki społecznej na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji zaprezentował nową wersję projektu zmian w systemie emerytalnym. Przewiduje ona, że ubezpieczeni będą mieli cztery miesiące - a nie trzy - na wybór, czy chcą oszczędzać na emeryturę w OFE, czy w ZUS.

Zrezygnowano też z obowiązku inwestowania 75 proc. aktywów OFE w akcje, co przewidywał pierwotny projekt oraz złagodzono przepisy zakazujące reklamy OFE. Na prośbę resortu pracy na piątek, "w trybie nagłym", zwołano posiedzenie stałego komitetu Rady Ministrów, który zajmie się projektem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Miller: 13 lat OFE dowodzi, że mamy do czynienia z oszustwem na masową skalę