Minister Kopacz za bija wolny rynek

Alina Treptow
17-03-2011, 00:00

Wielkie emocje, wielkie pieniądze. Gros firm farmaceutycznych bije na alarm.

Dziś Sejm zajmie się ustawą refundacyjną. Emocje w branży sięgają zenitu

Wielkie emocje, wielkie pieniądze. Gros firm farmaceutycznych bije na alarm.

Nowa ustawa refundacyjna może wywrócić przemysł farmaceutyczny do góry nogami (o jej głównych rozwiązaniach piszemy w ramce). Piłka jest jednak w grze. Nad ustawą pochylą się dziś posłowie, a opozycja już deklaruje, że wniesie poprawki.

Resort beneficjentem

Eksperci zgadzają się, że branża potrzebuje regulacji, jednak wprowadzanie jedną ustawą tak wielu zmian, może okazać się zgubne. Z tym zgadzają się wszyscy.

— Ustawa narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Likwiduje mechanizmy rynkowe po to, aby ograniczyć i kontrolować wydatki publiczne — uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski.

Minister Ewa Kopacz krytyką się jednak nie przejmuje i podkreśla, że ustawa powstaje z myślą o pacjentach, a dzięki nowym przepisom w aptekach zapłacą mniej.

Wyliczenia i symulacje mówią jednak co innego. Federacja Pacjentów Polskich przekonuje, że pacjenci zapłacą średnio o kilkanaście procent więcej.

— Jedynym beneficjentem niniejszej ustawy będzie Ministerstwo Zdrowia, ponieważ jak pokazują prognozy, wydatki resortu spadną w tym obszarze o około 18 proc. — mówi Piotr Kula, prezes PharmaExpert.

Wizja bankructwa

Branży mówi (niemal) jednym głosem. Nic dziwnego: wszystkie podmioty są ze sobą powiązane i problemy jednego, niczym efekt domina, oznaczają problemy dla całego rynku. Najwięcej zyskać mieli aptekarze, bo propozycje stałych cen i marż miały ukrócić takie praktyki, jak lekarstwa za 1 grosz i turystykę apteczną (poszukiwanie apteki, w której lek jest najtańszy). I z tego cieszy się prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

— Dzięki przepisom dotyczącym zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych przywrócona zostanie właściwa rola apteki jako placówki ochrony zdrowia i farmaceuty jako osoby wykonującej zawód zaufania publicznego —mówi Grzegorz Kucharewicz.

Czy wszyscy aptekarze rzeczywiście się cieszą?

— Nie wszyscy. Na rynku jest sporo aptek, które utrzymują się dzięki otrzymywanym od hurtowni rabatom. A nowa ustawa ich zakazuje. Dla wielu podmiotów oznaczać to może zakończenie działalności — mówi Stanisław Kasprzyk, dyrektor ds. hurtu farmaceutycznego w IMS Poland.

Kara za niskie ceny

Producenci leków mówią projektowi "nie". Protestują wspólnie m.in. przeciwko 3-procentowemu podatkowi od obrotu aptecznego lekami refundowanymi oraz systemowi zwrotów pay-back (o jego zasadach także piszemy w ramce). Zdaniem Cezarego Śledziewskiego z Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF), producenci leków generycznych powinni być — podobnie jak w innych krajach — wyłączeni z systemu zwrotów.

— Produkujemy tanie leki dla pacjentów. Powinniśmy być z tego tytułu premiowani, a nie karani — mówi Cezary Śledziewski.

Dodaje, że nie ma takiego kraju, który stosowałby te dwa podatki jednocześnie. Co więcej, leki odtwórcze są wyłączone z systemu zwrotów.

Protestują także producenci leków innowacyjnych.

— Ustawa ogranicza pacjentom dostęp do nich —uważa Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

To także dodatkowe koszty dla firm.

— Zeszłoroczne przychody ze sprzedaży leków refundowanych wynosiły około 12 mld zł. Gdyby pozostałe one na tym samym poziomie, producenci musieliby zapłacić jeszcze około 360 mln zł — mówi Piotr Kula.

— Zgłosimy poprawki m.in. do zapisów o 3 proc. podatku oraz do zapisów o systemach zwrotów. Ustawa w proponowanym kształcie ogranicza dostęp do leków innowacyjnych — uważa poseł Bolesław Piecha (PiS).

Jednymi z bardziej poszkodowanych są jednak hurtownicy. Ustawa wprowadza stałe marże, zmniejsza je prawie o połowę i zakazuje udzielana rabatów.

— Będziemy musieli drastycznie ciąć koszty. Oznaczać to będzie pogorszenie serwisu i rzadsze dostawy do klientów. Apteki będą musiały się również pożegnać z wydłużonymi terminami płatności oraz rabatami — mówi Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych.

założenia ustawy refundacyjnej

Zamrożenie budżetu refundacyjnego NFZ na poziomie 17 proc. kwoty przeznaczonej na świadczenia opieki zdrowotnej, co oznacza mniejsze środki na dopłaty do leków

Stałe ceny i marże dla hurtowników i aptek, w konsekwencji ceny leków we wszystkich aptekach takie same

3 proc. podatku od obrotu aptecznego lekami refundowanymi

Pay-back (system zwrotów): jeśli budżet na leki w aptekach zostanie przekroczony, producenci pokrywają koszty refundacji

Drastyczne ograniczenie działań promocyjnych

Obniżenie marży hurtowej

Skutki wprowadzenia ustawy

Dla aptek...

W Polsce działa około 13,5 tys. aptek. Wartość rynku wynosi 1,6 mld zł.

sztywne ceny hurtowników

stałe marże i ceny zbytu

drastyczne ograniczenie działań promocyjnych

brak rabatów ze strony hurtowników

konieczność podpisania dodatkowych umów z NFZ

ponad 2 tys. aptek zagrożonych zamknięciem

krótsze terminy płatności

problemy z dostawami

...producentów leków...

Wartość rynku w Polsce wynosi około 20 mld zł.

dodatkowe podatki i kary, od których nie można się odwołać

możliwość bankructwa najsłabszych producentów krajowych

poważne ograniczenie inwestycji

spadek rentowności

konieczność tworzenia rezerw finansowych

część producentów rozważy wyjście z systemu refundacji

...i hurtowni farmaceutycznych

17 zakładów stanowi blisko 90 proc. krajowego rynku. Wartość hurtowego segmentu leków refundowanych wynosi około 12 mld zł.

brak możliwości rabatowania

obniżenie marży prawie o połowę

drastyczne cięcie kosztów

obniżenie jakości usług

ograniczenie dostaw

Powrót do PRL

Eksperci nie mają złudzeń:

proponowana przez resort

zdrowia zmiana ustawy

refundacyjnej

to nieporozumienie.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Ustalając ceny i sztywne marże na poszczególne produkty lecznicze, likwiduje się w przypadku produktów refundowanych wszelką konkurencję cenową (...). Nie jest jasne, w jaki sposób uniemożliwienie aptekarzowi zastosowania niższej marży, a więc sprzedaży leku po niższej cenie, miałoby być korzystne dla klienta i zwiększać dostęp do leków. W opinii UOKiK przyjęcie powyższego rozwiązania doprowadziłoby z pewnością do powstania zupełnie odwrotnego skutku w postaci ponoszenia przez konsumentów wyższych wydatków na droższe leki i w związku z tym mniejszej dostępności tych leków.

Prof. Paweł Sarnecki

kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego

Nie sposób nie odnotować pewnego zaskoczenia. Oto inicjator ustawy zakłada, że "należy dążyć do obniżenia współczynnika współpłacenia pacjentów w obszarze leków refundowanych" i w konsekwencji... zakazuje obniżania (przez apteki) cen zbytu lekarstw!

PricewaterhouseCoopers

W kontekście zakresu i zastosowanych mechanizmów kontroli omawiany projekt stanowi w gruncie rzeczy powrót do niektórych koncepcji nieobowiązującej już ustawy o cenach z 1982 r., uchwalonej jeszcze w systemie gospodarki centralnie sterowanej. Co więcej, wprowadzając instytucję cen stałych projekt przewiduje rozwiązania o większym poziomie restrykcyjności. Przewidziany przez twórców projektu system cen stałych (uniemożliwiających jakiekolwiek odstępstwo od narzuconego przez regulatora poziomu ceny nie tylko "w górę", ale też "w dół") jest pomysłem bez precedensu w gospodarce rynkowej. To samo dotyczy marży urzędowej.

Prof. Michał Kulesza

kancelaria prawnicza Domański Zakrzewski Palinka

Projekt ustawy refundacyjnej jest niejednolity pod względem jakości regulacyjnej, (…) zawiera regulacje naruszające Konstytucję RP, prawo wspólnotowe i zasady dobrej legislacji, (…) dotknięty jest wadami legislacyjnymi (brak przeprowadzenia i omówienia konsultacji społecznych oraz brak oceny skutków wprowadzenia cen sztywnych na sektor farmaceutyczny).

Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego

Przedłożony do zaopiniowania projekt ustawy budzi wiele wątpliwości zarówno co do założeń, jak i form ich realizacji. Jego uzasadnienie odznacza się ogólnikowością stwierdzeń i brakiem wyjaśnienia przyczyn proponowania określonych, a kontrowersyjnych rozwiązań szczegółowych, a przede wszystkim brakiem wykazania, iż funkcjonujące obecnie krajowe rozwiązania prawne w materii mającej być na nowo regulowaną nie sprawdzają się lub nie służą właściwej realizacji Dyrektywy 89/105/EWG.

Prof. Zbigniew Ćwiąkalski

kancelaria T. Studnicki, T. Płeszka, Z. Ćwiąkalski, J. Górski

Najistotniejsze wątpliwości dotyczą czterech podstawowych segmentów zawartych w ustawie regulacji: drastyczności ingerencji w konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej, sposobu unormowania wprowadzanych nią nowych opłat oraz zasad ich wymierzania i egzekucji, przepisów o charakterze karno-prawnym oraz zasad prowadzania ustawy w życie.

Biuro Analiz Sejmowych

Projekt ustawy budzi wątpliwość pod względem zgodności z art. 20 Konstytucji RP stanowiącym zasadę społecznej gospodarki rynkowej. Podstawowe elementy, które państwo powinno zagwarantować, to m.in. własność prywatna, wolność gospodarcza, wolność umów, wolna konkurencja, kształtowanie cen za pomocą mechanizmów rynkowych.

Tomasz Zarzycki

IMS Health

Wprowadzenie sztywnej ceny i marży na leki refundowane spowoduje wzrost cen leków: o 739 mln zł w skali roku dla pacjentów (+17,5 proc.) i o 73 mln zł w skali roku dla budżetu NFZ (+0,9 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Minister Kopacz za bija wolny rynek