Minister musi oddać Ilbau pieniądze za A4

Joannna Barańska
19-11-2007, 00:00

Przez błąd urzędników Ilbau Kirchner nie musi płacić 2,5 mln zł kary. Ale już to zrobił, a teraz nie ma kto mu oddać pieniędzy.

Przez błąd urzędników Ilbau Kirchner nie musi płacić 2,5 mln zł kary. Ale już to zrobił, a teraz nie ma kto mu oddać pieniędzy.

1,8 mln zł domaga się od ministra środowiska Ilbau Kirchner A4 Motorway Construction — spółka cywilna utworzona przez Herrmann Kirchner Polska i Strabag. Firma nie tylko budowała opolski odcinek autostrady A4, lecz także miała koncesję na wydobywanie kruszyw do budowy autostrady. I to właśnie za wydobywanie kruszywa z rażącym naruszeniem koncesji wojewoda opolski ukarał ją w 2002 r. ponad 2,5 mln zł.

Minister środowiska zmienił nieco wysokość kary i zarządził wpłacenie 60 proc. gminie Prószków, na której terenie wydobywano kruszywo, a 40 proc. Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Ilbau Kirchner pieniądze wpłacił, ale się odwołał. W połowie 2004 r. sąd uchylił decyzję o karze. Okazało się, że minister nieprawidłowo skierował ją do spółki — ponieważ jest to spółka cywilna, decyzja powinna być skierowana do jej wspólników.

W mocy pozostała więc decyzja wojewody o karze. Ilbau Kirchner mógł odwołać się ponownie do ministra środowiska. Ten mógł jednak tylko umorzyć postępowanie — kara się przedawniła. Ilbau Kirchner wystąpił więc o stwierdzenie nadpłaty kary i jej zwrotu.

Dwa lata temu minister stwierdził nadpłatę kary wysokości 1 mln zł. Była to część kary, która przypadła NFOŚiGW. Te pieniądze Ilbau Kirchner odzyskał. Część kary przypadającą gminie Prószków minister wyłączył do odrębnego postępowania. Od tej pory organy samorządowy i rządowe przerzucają się odpowiedzialnością, kto powinien rzecz załatwić.

— Minister nie jest właściwy w tej sprawie. Nie jest też właściwy, by stwierdzić, kto jest właściwy — uważa Aleksander Lipiński, radca prawny resortu.

Przez ostatnie dwa lata minister próbował przekazać sprawę marszałkowi województwa opolskiego. Toczyły się też postępowania z wniosków gminy Prószków kwestionujących umorzenie kary. Ostatecznie Ilbau Kirchner złożył w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym (WSA) w Warszawie skargę na bezczynność ministra. Prawnicy spółki domagają się niezwłocznego dokonania zwrotu reszty niesłusznie zapłaconej kary — 1,8 mln zł z odsetkami.

— Chcemy zwrotu od ministra, bo na podstawie decyzji ministra uiściliśmy karę — wyjaśnia Mariusz Jabczyński, radca prawny firmy.

— Nie wiem, czy na gruncie obecnych przepisów administracyjnych problem w ogóle jest do rozwiązania — upiera się mecenas Lipiński.

WSA ogłosi wyrok za dwa tygodnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joannna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Minister musi oddać Ilbau pieniądze za A4