Minister Pawlak szuka perełek

Miłosz Marczuk
opublikowano: 25-01-2010, 00:00

Resort gospodarki szuka polskich specjalności eksportowych. Piłeczka jest teraz po stronie przedsiębiorców.

Resort gospodarki szuka polskich specjalności eksportowych. Piłeczka jest teraz po stronie przedsiębiorców.

Do 26 lutego resort, kierowany przez Waldemara Pawlaka, czeka na krótkie opracowania, które mają przekonać urzędników do wsparcia finansowego 15 branż, grup produktowych lub usługowych. To pierwszy krok. Drugim będzie konkurs na wykonanie koncepcji branżowych programów promocji.

— Konkursy na ich przygotowanie ogłosimy już w drugim kwartale tego roku — mówi "PB" Karolina Smeja, specjalista departamentu instrumentów wsparcia MG.

Trzecim krokiem będzie dofinansowanie przedsiębiorców, którzy mają zadatki na to, by stać się flagowymi eksporterami. Z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka ("działanie" 6.5) czeka już na nich ponad 150 mln zł. Dodatkowo na promocję zbiorową branż przeznaczono ponad 64 mln zł.

Firma może uzyskać pieniądze na:

udział w charakterze wystawcy w imprezach targowo-wystawienniczych organizowanych w kraju i za granicą;

udział w branżowych misjach gospodarczych organizowanych za granicą, seminariach, konferencjach, pokazach oraz degustacjach;

wyszukiwanie i dobór partnerów na rynkach docelowych;

uzyskanie niezbędnych dokumentów uprawniających do rozpoczęcia działalności eksportowej na rynkach zagranicznych.

Teraz resort czeka na rozprawki o branżach.

— Nie przewidujemy wypłaty gratyfikacji finansowej autorom zarówno opracowań biorących udział w ogłoszonym naborze, jak i autorom koncepcji branżowych — zastrzega Karolina Smeja.

W opracowaniu należy zawrzeć opis proeksportowego potencjału danej branży.

Rozprawki mogą napisać organizacje zrzeszające przedsiębiorców, przedsiębiorcy występujący w grupie co najmniej pięciu podmiotów, samorządy, stowarzyszenia, jednostki naukowo-badawcze.

Opracowanie napisać chce Stowarzyszenie Sady Grójeckie, grupujące sadowników z tego podwarszawskiego regionu.

— Nasz region produkuje 40 proc. polskich jabłek, czyli około milion ton. Z tego połowa to najwyższej jakości jabłka deserowe. Mają one ogromny potencjał, by stać się rozpoznawalną polską marką, bo są niepowtarzalne. Dzięki dużym zmianom temperatury w sierpniu są pięknie wybarwione i bardzo zdrowe — zawierają antyoksydanty, które działają antyrakowo — mówi Marcin Lis, Prezes stowarzyszenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Miłosz Marczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu