Minister Woźniak idzie na wojnę z premierem - prasa

opublikowano: 12-02-2007, 07:11

Minister gospodarki Piotr Woźniak buntuje się przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Kilka dni temu zatrudnił w swoim gabinecie politycznym Andrzeja Kaczmarka i Tomasza Wilczaka, dwóch podsekretarzy stanu, których premier dopiero co zdymisjonował - pisze "Dziennik".

Minister gospodarki Piotr Woźniak buntuje się przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Kilka dni temu zatrudnił w swoim gabinecie politycznym Andrzeja Kaczmarka i Tomasza Wilczaka, dwóch podsekretarzy stanu, których premier dopiero co zdymisjonował - pisze "Dziennik".

- Premier jest bardzo niezadowolony z tych nominacji" - przyznaje gazecie rzecznik rządu Jan Dziedziczak. Według ustaleń "Dziennika" w najbliższych dniach Woźniak może się spodziewać wezwania na dywanik. - Będzie musiał się gęsto tłumaczyć. Nie po to ich odwoływaliśmy, żeby teraz Woźniak sobie ich zatrudniał - nie kryje złości bliski współpracownik premiera.

Ściągnięcie Wilczaka i Kaczmarka do resortu oznacza, że minister gospodarki wypowiada premierowi Kaczyńskiemu wojnę. Jej skutki mogą być tylko dwa: albo Woźniakowi uda się wywalczyć mocniejszą pozycję, albo będzie musiał pożegnać się ze swoim stanowiskiem.

Według ustaleń gazety zatrudnienie Wilczaka i Kaczmarka to reakcja na ingerencję szefa rządu w politykę kadrową resortu. - Po ich odwołaniu premier obiecał, że Woźniak dostanie wolną rękę przy obsadzaniu wakatów. Okazało się, że była to tylko czcza obietnica - twierdzi wysoki urzędnik Ministerstwa Gospodarki.

Jak nieoficjalnie dowiedział się "Dziennik", Woźniak chciał, by jeden z tych wakatów objął młody poseł PiS Tomasz Dudziński. Ale nominacja została zablokowana przez premiera. - Minister liczył, że Dudziński pomoże mu w budowie politycznego zaplecza. Sprzeciw Kaczyńskiego miał mu pokazać miejsce w szeregu - uważa jeden z parlamentarzystów PiS. - Jeśli premier będzie chciał wsadzić do resortu swoich ludzi, to minister będzie bardzo poważnie rozważał swoją dymisję - dodaje informator gazety.

DI, PAP

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane