Ministerstwo Finansów igra z ogniem

Małgorzata Grzegorczyk
11-06-2010, 00:00

Minister Rostowski chce ograniczyć zachęty inwestycyjne. Deloitte i Amerykańska Izba Handlowa są przeciw.

Eksperci ostrzegają: waży się los atrakcyjności Polski

Minister Rostowski chce ograniczyć zachęty inwestycyjne. Deloitte i Amerykańska Izba Handlowa są przeciw.

O tej sprawie "PB" informował w kwietniu. Ministerstwo Finansów (MF) zamierza wprowadzić nowe zasady udzielania inwestorom pomocy publicznej. Zamiast dotychczasowego systemu, w którym firma może ubiegać się o zwolnienia podatkowe w specjalnej strefie ekonomicznej, fundusze unijne oraz grant od rządu, resort ze Świętokrzyskiej proponuje do wyboru jedną opcję.

Zmiana konia w biegu

W maju Roman Rewald, prezes rady dyrektorów Amerykańskiej Izby Handlowej, wystosował pismo do ministrów finansów i gospodarki. Powołując się na artykuł w "PB", wyrażał zaniepokojenie planami resortu ze Świętokrzyskiej, zwłaszcza w przypadku już toczących się projektów.

— Dostałem z MF list, że jest kryzys, więc trzeba zrewidować zachęty. Ale to ma negatywny wpływ na postrzeganie Polski przez inwestorów zagranicznych. Czy na pewno takie oszczędności mają sens? Ponadto takiej zmiany nie robi się ad hoc. Wielu amerykańskich inwestorów jest zaangażowanych w długotrwałe negocjacje, już uzgodnione zostały pewne rzeczy, Polska została wybrana, nagle się okazuje, że podejście rządu się zmienia, bo MF zmienia zdanie. MF pisze, że to Rada Ministrów podejmuje decyzje, ale stanowisko resortu finansów będzie bardzo ważne — podkreśla Roman Rewald.

Dominik Radziwiłł, wiceminister finansów, odpowiada na pismo izby, że "istotne instrumenty wsparcia z punktu widzenia inwestorów nie ulegają zmianie".

Haczyk w gotówce

Według ekspertów Deloitte, konsekwencje nowego podejścia Ministerstwa Finansów będą negatywne: spadnie wiarygodność kraju i poczucie pewności prawa, inwestorzy zagraniczni będą wycofywać się z Polski, której atrakcyjność inwestycyjna będzie dużo mniejsza.

— Przy wyborze lokalizacji inwestycji bardzo ważne są czynniki geoekonomniczne, dostęp do zasobów, ale także prawnogospodarcze, w tym zaufanie do systemu prawnego. Inwestorom, z którymi pracujemy, wydaje się, że w Polsce została osiągnięta pewna stabilność i przewidywalność — mówi Magdalena Burnat-Mikosz z Deloitte.

Jej zdaniem, w długiej perspektywie to nowe podejście może doprowadzić do pogorszenia wskaźników gospodarczych (wzrostu bezrobocia, spadku PKB i bezpośrednich inwestycji zagranicznych). Dodatkowo może to zahamować napływ innowacji oraz know-how.

Walczą dalej

O niebezpieczeństwie majstrowania przy systemie zachęt inwestycyjnych przekonani są także przedstawiciele Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

— Wystosowałem w tej sprawie pismo do ministra Rostowskiego — mówi Sławomir Majman, prezes agencji.

Trwające i zakończone 46 programów wieloletnich, w których firmy otrzymały granty warte 1 mld zł, zaowocowały inwestycjami za 12,9 mld zł i deklaracją stworzenia 33,5 tys. miejsc pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Ministerstwo Finansów igra z ogniem