Ministrowie radzili nad budżetem z dala od dziennikarzy

Michał Kobosko
17-11-2001, 21:17

Rośnie napięcie przed ostatecznymi decyzjami Rady Ministrów w sprawie kształtu projektu przyszłorocznego budżetu. W sobotę członkowie gabinetu Leszka Millera spotkali się w podwarszawskim Klarysewie, by z dala od kamer dyskutować o założeniach budżetu. Żaden z ministrów odpytywanych po spotkaniu przez telewizyjną "Panoramę" nie wyglądał na zadowolnego.

- Ministrowie rozmawiali na temat założeń budżetu państwa na 2002 r. Było to robocze spotkanie rządu. Czasami warto oderwać się od urzędowej rutyny, spotkać się w weekend, w mniej oficjalnej atmosferze sprzyjającej dyskusji i pracy - tak Michał Tober, rzecznik prasowy rządu tłumaczył PAP powody zwołania spec-posiedzenia.

Jacek Piechota, szef resortu gospodarki i wicepremier Marek Pol przyznali po spotkaniu, że przyszłoroczny budżet będzie niezwykle trudny do realizacji. Tak trudny, że wiele założeń koalicyjnego programu wyborczego może być trudnych do realizacji.

- Można powiedzieć na pewno tylko jedno: najmniej, jeśli w ogóle, ucierpią w przyszłym roku najmniej zarabiający - mówił "Panoramie" Marek Pol.

Według Michała Tobera, rządowy projekt budżetu jest już na ukończeniu w resorcie finansów i niebawem trafi do

Sejmu. Wcześniej, w najbliższym tygodniu, ma go zaakceptować Rada Ministrów.

MK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kobosko

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Ministrowie radzili nad budżetem z dala od dziennikarzy