Miraculum się umaluje

  • Alina Treptow
opublikowano: 27-01-2012, 00:00

Spółka jest blisko przejęcia dwóch marek kosmetyków kolorowych i wejścia na półki 2 tys. drogerii

Na szminkach, maskarach i podkładach kobiety nie oszczędzają, nawet w kryzysie. Z takiego założenia wychodzi Miraculum (dawniej Kolastyna), giełdowy producent kosmetyków, i wchodzi w segment kosmetyków kolorowych, który jest wyceniany na około 1 mld zł. Podpisał list intencyjny z właścicielem wołomińskiej firmy Multicolor Distribution, dotyczący zakupu jej dwóch marek — Joko i Virtual.

Kwota transakcji nie została jeszcze ustalona. Można jednak szacować, że wyniesie 5-10 mln zł. To będzie jedna z dwóch zaplanowanych na ten rok akwizycji, na które spółka przewidziała 13 mln zł (w kolejce czeka producent produktów do pielęgnacji włosów).

— Wchodzimy na rynek, na którym do tej pory nie udało się nam zaistnieć. Liczymy, że uda się sfinalizować transakcję do końca maja. Obroty nowego podmiotu powinny być widoczne w bilansie Miraculum najwcześniej w drugim kwartale — zapowiada Monika Nowakowska.

Rosnący rynek

O ile wzrosną? Według szacunków, obie marki wygenerowały w 2011 r. ok. 15 mln zł przychodów, przy kilkunastoprocentowej rentowności. Kwota może być wyższa, ponieważ rynek kosmetyków kolorowych jest znacznie atrakcyjniejszy od pielęgnacyjnego.

— Notuje kilkunastoprocentowe zwyżki, gdy rynek kosmetyków pielęgnacyjnych jest na minusie. Według naszych szacunków, Polki kupiły w zeszłym roku ponad 70 mln sztuk tzw. kolorówki, co kosztowało je ok. 1 mld zł — informuje Urszula Pierzchała, wiceprezes Miraculum.

Leszek Kłosiński, prezes Oceanica, zgadza się, że ten segment rynku jest atrakcyjny, choć zwraca uwagę, że jest też konkurencyjny. Są na nim obecni najwięksi międzynarodowi gracze, m.in. Maybelline i Astor. Dodatkowo Miraculum będzie musiało być przygotowane na konkurencję ze strony polskiego przemysłu — Inglot i Vipera również mają silne marki. Zdaniem prezesa spółki kosmetycznej, pragnącego zachować anonimowość, Miraculum będzie musiało popracować nad obiema markami.

— Nie są w czołówce, choć warto zauważyć, że mają stałe grono klientów — dodaje.

Miraculum ripostuje i tłumaczy, że choć są one poza 10, to mogą pochwalić się produktami dobrej jakości w przyzwoitych cenach. Prezes Monika Nowakowska zwraca też uwagę, że produkty Joko i Virtual znajdują się — podobnie jak produkty Miraculum — na średniej i niższej półce, więc spółka będzie mogła wykorzystać dotychczasowe doświadczenie. Choć nie oznacza to, że nie zdobędzie nowych grup klientów.

— Odmłodzimy klientki, ponieważ marka Virtual jest kierowana raczej do nasto- i dwudziestolatek, marka Joko do dwudziesto-, trzydziestolatek, w przeciwieństwienp. do Miraculum, która jest marką dla kobiet dojrzałych — tłumaczy Urszula Pierzchała.

Powiększanie sieci

Korzyści ma być więcej, ponieważ Multicolor Distribution sprzedaje produkty bezpośrednio do drogerii — z pominięciem kanału hurtowego — dzięki czemu pieniądze szybciej trafią na konto giełdowego producenta. Co więcej, uzyska on dostęp do placówek drogeryjnych, do których do tej pory nie udało się mu dotrzeć.

— Szacujemy, że jest w Polsce ponad 6 tys. drogerii, nienależących do żadnej sieci. Dzięki umowie uzyskamy dostęp do 2 tys. placówek. Oczywiście będziemy chcieli wykorzystać te kontakty i wejść na ich półki z częścią produktów kosmetyczno-perfumeryjnych Miraculum — zapowiada Monika Nowakowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane