Mirbud stawia drogówkę na nogi

  • Emil Górecki
opublikowano: 18-04-2012, 00:00

Ten rok ma wreszcie dać skierniewickiej grupie zyski ze spółki drogowej. Rusza budowa siatki lokalnych oddziałów.

Podczas gdy firmy budowlane raczej wychodzą z sektora drogowego, skierniewicki Mirbud płynie pod prąd. Właśnie zaczyna reorganizację przejętego dwa lata temu Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów Kobylarnia (PBDiM), które działało do tej pory w Bydgoszczy i okolicach. Wczoraj uprawomocniło się pozwolenie na budowę wytwórni mas bitumicznych w Bogusławicach koło Kowala, która będzie dostarczać asfalt na budowę odcinka autostrady A1 Toruń — Kowal.

Jej wydajność to nawet 160 ton na godzinę. Uruchomienie jest planowane za miesiąc, a podpisane kontrakty gwarantują odbiór co najmniej do sierpnia.

— Wierzymy, że trudna sytuacja na rynku drogowym to tylko chwilowe zachwianie. Zlecenia będą się pojawiały, także na modernizację i bieżącą konserwację dróg. My będziemy mogli stanąć do przetargów z własną wytwórnią asfaltu, co obniży koszty i zwiększy naszą przewagę. Dodatkowym atutem jest to, że jesteśmy firmą lokalną — mówi Jerzy Łuczak, członek zarządu i dyrektor rozwoju PBDiM Kobylarnia.

Jeszcze w 2012 r. drogowa spółka Mirbudu chce mieć oddział pod Warszawą, bo liczy na zdobycie kontraktu na przebudowę trasy S8 między Opaczem a Jankami. Na przełomie 2012 i 2013 r. otwarty ma być jeszcze jeden oddział — tym razem w Trójmieście.

Według Jerzego Mirgosa, dyrektora generalnego Mirbudu, siatka niewielkich wytwórni masy bitumicznej to dla zakładu z Kobylarni struktura najbardziej efektywna.

— To powinien być pierwszy rok, w którym PBDiM zacznie przynosić zyski, mimo że dla branży będzie on bardzo trudny. Liczę, że przychody będą o 20-30 proc. większe niż w zeszłym roku, a marża netto wyniesie około 4 proc. W dwa — trzy lata chcielibyśmy podwoić przychody. Kiedy pozycja spółki się ustabilizuje, pomyślimy o jego wzmocnieniu kapitałowym w celu dalszej ekspansji terytorialnej — mówi Jerzy Mirgos.

Jedną z rozpatrywanych opcji jest wprowadzenie spółki na giełdę.

Dyrekcja da zarobić

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wprowadza nowy system „utrzymaj standard”. To długoletnie umowy na kompleksowe utrzymanie drogi z ryczałtowym wynagrodzeniem. Obecnie 1 km na pilotażowej trasie S3 w tym modelu kosztuje 240 tys. zł miesięcznie. Łącznie na utrzymanie ponad 18 tys. km dróg GDDKiA przeznacza rocznie 1 mld zł. Obecnie GDDKiA czeka na oferty firm zainteresowanych utrzymywaniem m.in. fragmentu autostrady A1 Kutno — Łódź, Łódź — granica woj. wielkopolskiego czy A4 Dębica — Rzeszów wraz z S-19 Rzeszów — Stobierna. Takimi przetargami jest zainteresowany m.in. Budimex.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy