Mistewicz: Rostowski opowiadał, Balcerowicz próbował przekonywać

PAP
21-03-2011, 22:45

Specjalista ds. marketingu politycznego Eryk Mistewicz o telewizyjnej debacie ministra finansów Jacka Rostowskiego i  prof. Leszka Balcerowicza o OFE:

"Jacek Rostowski położył nacisk na opowiedzenie pewnej historii językiem zrozumiałym dla przeciętnego odbiorcy, z kolei Leszek Balcerowicz próbował przekonywać, mniej zwracając uwagę na obawy odbiorców, na ich przygotowanie czy też jego brak.

Rostowski wygrał początek i koniec debaty, a więc jej najważniejsze z punktu widzenia odbiorcy elementy. Rozpoczął, zamieniając debatę w rozmowę, czyli inaczej ustawił scenę. Zależało mu, aby ludzie lepiej zrozumieli, o co chodzi w tej dyskusji. Próbował przedstawić to plastycznie, np. mówiąc o 1 tys. zł, które trafia do OFE, aby następnie zostało pożyczone państwu. Narzucał styl, wprowadzając dynamizm do debaty. Próbował też narzucić nieco lżejszy charakter rozmowy, przechodząc w każdym możliwym momencie z prof. Balcerowiczem na +ty+. Prof. Balcerowicz był natomiast zimny i twardy. W mojej ocenie zagubił się w szczegółach, które zdominowały jego przekaz.

O ile w podsumowaniu prof. Balcerowicz mówił o zastrzeżeniach konstytucyjnych, to Jacek Rostowski powiedział o tym, na co można by wykorzystać te środki, gdyby dług publiczny tak szybko nie przyrastał. To oznaczało większą zdolność Rostowskiego w komunikowaniu się z widzami, a co za tym idzie - z wyborcami.

Najważniejsze, że debata się odbyła, stanowiąc element widocznej ofensywy komunikacyjnej premiera i obozu rządowego". (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mistewicz: Rostowski opowiadał, Balcerowicz próbował przekonywać