Mistrz GPW 2010: Kolastyna kontra Lotos

opublikowano: 18-12-2010, 10:54

Za co nominowaliśmy spółki do czołowej szesnastki?

Kolastyna - za to, że ma menedżerkę (a nie menedżera) i że to całkiem dobra menedżerka, która nie obiecuje gruszek na wierzbie (jak jej niektórzy koledzy płci brzydszej), tylko konsekwentnie stara się wyprowadzić spółkę na prostą

Lotos - za przekonanie większości inwestorów, że spółka poradzi sobie z obsługą zadłużenia; za zakończenie planu inwestycyjnego i udowodnienie, że słynna rekomendacja UniCredit jest warta tyle, co zawarta w niej wycena

GŁOSUJ>>

Mistrz GPW 2010: Kolastyna kontra LotosMistrz GPW 2010: Kolastyna kontra Lotos

O co chodzi w mistrzostwach? Postanowiliśmy się zabawić i poprosić internautów o wskazanie giełdowego mistrza sezonu 2010. I to w systemie pucharowym – przegrywający odpada.

Możecie nagradzać za zmianę kursu, strategii, poprawę wyników, świetne przejęcie, prezesa-wizjonera czy po prostu wrażenie ogólne. By nie prowadzić żmudnych eliminacji, inwestycyjna część „PB” sama wskazała na finałową szesnastkę. Czytaj więcej>>


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu