Młody biznes produkcją stoi

opublikowano: 05-11-2013, 00:00

Raport: Polska ma najwyższy w Europie odsetek nowych firm w sektorze produkcji. Jak je sfinansują? Bez wsparcia z zewnątrz ani rusz

Z najnowszej edycji raportu Global Entrepreneurship Monitor (GEM) wynika, że Polska wyróżnia się na mapie Europy, jeśli chodzi o strukturę sektorów, w których powstają nowe przedsiębiorstwa.

— Jesteśmy pod tym względem bardzo specyficznym krajem. Polska ma wśród państw europejskich gospodarkę najbardziej nastawioną na produkcję. Aż 41 proc. firm jest u nas zakładanych lub prowadzonych we wczesnym stadium w branżach produkcyjnych — zwraca uwagę dr Przemysław Zbierowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, jeden z autorów raportu. Następny w kolejności kraj, czyli Łotwa, ma wynik niższy o ponad 5,5 proc. Natomiast najmniej firm produkcyjnych powstaje w Austrii (11 proc.). Jak należy tłumaczyć tak wysoki wskaźnik Polski?

Autorzy raportu mówią, że ten wynik z jednej strony może być efektem odporności gospodarki na kryzys, a z drugiej strony wskazuje na niekorzystną strukturę rozpoczynanych działalności (bo powinna być bardziej nastawiona na usługi, które niosą za sobą innowacje). Pod względem udziału przedsiębiorców rozpoczynających działalność w sektorze usług dla konsumentów Polska osiąga niski wynik — 34 proc. Niższy udział ma tylko Norwegia (34 proc.) i Słowenia (26 proc.).

Warto jednak zauważyć, że w ciągu roku ten wskaźnik wzrósł w Polsce o 6 proc. W porównaniu z kolegami z innych krajów polscy przedsiębiorcy są ostrożni, jeśli chodzi o deklaracje wzrostu swoich firm. Tylko 15 proc. z nich zakłada stworzenie więcej niż 10 miejsc pracy i wzrost zatrudnienia przynajmniej o połowę w ciągu 5 lat. To dopiero 20. wynik wśród krajów UE. Skąd wziąć pieniądze na wzrost? Firmom, które ich potrzebują, w pierwszej kolejności przychodzi do głowy kredyt.

— Przedsiębiorcy najczęściej wybierają kredyt dlatego, że jest to najbardziej znana im forma finansowania. Wielu z nich nie zna żadnej innej — twierdzi Łukasz Wiejak, dyrektor produktu w Gold Finance.

Przy tym najchętniej korzystają z pożyczek dofinansowanych przez UE lub zabezpieczonych rządowymi gwarancjami. Dużym zainteresowaniem cieszy się np. program gwarancji de minimis, wspierający przedsiębiorców, którzy przez brak wystarczającego zabezpieczania mieliby marne szanse na kredyt.

W ciągu 7 miesięcy jego funkcjonowania ponad 20 tys. firm uzyskało gwarancje na 4,2 mld zł, co daje 7,2 mld zł udzielonych kredytów obrotowych. Ale też finansowanie bez wsparcia jest bardziej dostępne dla MSP — sytuacja gospodarcza się poprawia i banki powoli zaczynają poluzowywać zaciśniętego w kryzysie pasa.

— Złagodziliśmy kryteria kredytowe dla małych firm, których obroty nie przekraczają 25 mln zł. Dotyczy to poziomu i jakości zabezpieczeń czy też akceptacji wniosków od firm z gorszymi ratingami — tłumaczy Karol Stępień, dyrektor odpowiedzialny za segment MSP w Raiffeisen Polbank. Firmy mają do dyspozycji nie tylko kredyty — warto pamiętać choćby o leasingu albo faktoringu. Alternatywą może być pozyskanie kapitału na giełdzie albo od inwestora prywatnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk, Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu