Młoty pod czaszką

Urszula Światłowska
opublikowano: 26-05-2006, 00:00

Na migrenę cierpieli Vincent van Gogh, Napoleon, Zygmunt Freud. I Karol Marks. Strach pomyśleć, że bóle głowy odcisnęły piętno na radykalizmie komunistycznych teorii...

Żarty żartami, ale bóle głowy i migrena przez wiele lat traktowano po macoszemu. I często przedstawiano w krzywym zwierciadle. Migrenę — przede wszystkim jako wymówkę oziębłej żony, przypadłość zmanierowanej panienki lub kolejny atut hipochondryka. A ból głowy? „Każdemu się zdarza. Wystarczy wziąć tabletkę i po krzyku”. Zwłaszcza że tych nie brakuje. Tymczasem ból bólowi nierówny. Niektóre to sygnał ostrzegawczy.

Odmiany

Zazwyczaj wieczorem pojawiają się najczęstsze bóle napięciowe — związane ze stresem, przepracowaniem lub zmęczeniem. Nie są groźne.

— Generalnie bóle głowy dzielą się na dwie grupy. Pierwotne — czyli np. migrena oraz napięciowe bóle głowy. A druga grupa to bóle objawowe, sygnalizujące inną chorobę. I to nie tylko neurologiczną, także choroby ogólne: układu krążenia, oddechowego, te wchodzące w kompetencje laryngologii czy okulistyki. Niektóre bóle głowy mogą świadczyć o sytuacjach zagrażających życiu. Na przykład nagłe, niezwykle silne bóle głowy, którym towarzyszą często zaburzenia świadomości, utrata przytomności, nudności, zawroty głowy — wtedy najczęściej trzeba od razu wieźć pacjenta do szpitala. Przyczyną może być np. krwotok mózgowy — mówi Wojciech Pasierbski, neurolog z Medicovera.

Przezornie

Fakt, migrena jest wyjątkowo uciążliwa. Zdarza się, że trwa kilka dni, a wtedy chory nie ma ochoty na nic. No, może poza „odcięciem sobie głowy”... Choruje na nią około 10 proc. społeczeństwa, częściej kobiety.

Jest wiele rodzajów migreny, ale są pewne objawy charakterystyczne: długotrwały ból głowy, zwykle też nudności. Często zdarzają się również wymioty. Ból często jest jednostronny i ma charakter pulsujący lub rozpierający. Nierzadko towarzyszy mu światłowstręt lub nadwrażliwość na dźwięki.

Jakie sytuacje prowokują napad migreny?

— Mogą to być zmiany pogody lub okres okołomiesiączkowy. Albo przemęczenie lub stres. Może też być i tak, że po tygodniu stresu ból przychodzi w weekend, gdy już można odpocząć. Bywa, że katalizatorem stają się niektóre pokarmy lub napoje — np. czerwone wino, orzechy, śledzie, kakao i czekolada. U każdego pacjenta jest inaczej... — opisuje Wojciech Pasierbski.

Mimo uciążliwego bólu, wiele osób nie decyduje się na wizytę u lekarza — bo przecież „nie ma lekarstwa na migrenę”.

— Co prawda, nie ma lekarstwa, dzięki któremu można by wyleczyć migrenę raz na zawsze, ale przecież da się zmniejszyć dolegliwości — zaznacza dr n. med. Krystyna Mitosek- Szewczyk, neurolog z Akademii Medycznej w Lublinie.

Nie ignorujmy bólu. Gdy głowa boli regularnie, warto skontaktować się z lekarzem. Wtedy będzie wiadomo, czy to „zwykły” ból głowy czy może coś poważniejszego.

— Bóle głowy od dawna traktowali marginalnie nie tylko pacjenci, ale także lekarze. Według zasady „poboli, poboli i przestanie”. A ból należy zwalczać — podkreśla Krystyna Mitosek.

Garść pigułek

Pierwsze, o czym się myśli, gdy zaczyna boleć głowa, to proszki przeciwbólowe. Tyle że często łykamy je bez zastanowienia. I sensu.

— Niektórzy biorą jedną tabletkę przeciwbólową, potem następną i jeszcze następną... Mam pacjentów, którzy mówią: „dopiero po szóstym proszku mi przeszło”. To ryzykowne — przestrzega Wojciech Pasierbski.

Bo łatwo zapomnieć, że proszek przeciwbólowy to także lekarstwo. Przedawkować.

— Każdy lek ma działania uboczne. Leki przeciwzapalne w zbyt dużych dawkach są szkodliwe dla wątroby i nerek. Bardzo też ważne, żeby pamiętać, że w przypadku bólu głowy, by efekt działania leku był największy musi być on podany odpowiednio wcześnie i w odpowiedniej dawce. Wiele osób bierze jedną tabletkę, a po 30 minutach — kolejną. To zmniejsza efekt terapeutyczny... Lepiej wziąć dwie tabletki od razu, niż powtarzać dawki — radzi Krystyna Mitosek.

Warto o tym pamiętać. Zwłaszcza że jest jeszcze jeden rodzaj bólu głowy: po przedawkowaniu leków przeciwbólowych. Dosłownie i w przenośni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Światłowska

Polecane