Mniej mebli z Pagedu

KSA
08-04-2009, 00:00

Spółka jest zadowolona z efektów restrukturyzacji, ale musi wprowadzić dwudniowe przestoje w fabryce w Jasienicy.

Spółka jest zadowolona z efektów restrukturyzacji, ale musi wprowadzić dwudniowe przestoje w fabryce w Jasienicy.

Paged pod kierownictwem Daniela Mzyka kończy restrukturyzację grupy. Działania mają przynieść około 30 mln zł oszczędności rocznie. Gdyby nie one, meblowa spółka prawdopodobnie nie przetrwałaby kryzysu.

— Z efektów restrukturyzacji jestem zadowolony. Niestety, nie pomaga nam otoczenie rynkowe: poziom sprzedaży nie jest zadowalający, a działa przecież dźwignia operacyjna — mówi Daniel Mzyk.

Zdaniem prezesa koszty stałe zostały ograniczone do minimum, poprawiła się wydajność i jakość produkcji. Brakuje jednak klientów — szczególnie w segmencie kontraktowym. Z tego powodu fabryka Pagedu w Jasienicy musi ograniczyć produkcję o około 10 proc.

— Zaplanowaliśmy w tym zakładzie dwudniowe przestoje — tłumaczy Daniel Mzyk.

Pracownicy będą mieli wypłacone postojowe. Część z nich wykorzysta także urlopy.

W segmencie sklejkowym też nie jest różowo — produkcję ogranicza m.in. branża motoryzacyjna, co odbija się negatywnie na poziomie sprzedaży Pagedu.

Na dodatek Paged musi uporać się z problemem opcji walutowych. Na koniec grudnia ubiegłego roku stratę z tytułu otwartych pozycji oszacowano na 54 mln zł. Zarząd negocjuje z bankami zamknięcie ich i zamianę na dług. Na razie jednak bez większego skutku.

— Wciąż rozmawiamy, ale trudno oszacować, kiedy negocjacje mogą się zakończyć — mówi Daniel Mzyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mniej mebli z Pagedu