Mniej pieniędzy na gospodarkę

Zespół redakcyjny
15-09-2004, 00:00

W przyszłym roku wydatki budżetu na gospodarkę spadną o ponad 12 proc. Ubytek, ale tylko częściowo, zrekompensują środki z Unii.

Zgodnie z projektem budżetu, w 2005 r. państwo przeznaczy 17,54 mld zł na szeroko rozumianą gospodarkę. To aż o 12,3 proc. mniej (po uwzględnieniu 3-proc. inflacji) od nakładów przewidzianych na ten rok.

Proste porównanie danych za 2004 r. i 2005 r. pokazuje, że stracą niemal wszystkie działy gospodarki, które otrzymują pieniądze z budżetu. Sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana. W niektórych dziedzinach, np. rozwoju przedsiębiorczości, rzeczywiste nakłady dzięki finansowaniu unijnemu będą wyższe niż w tym roku. Nie brak jednak branż i firm, takich jak np. Polska Organizacja Turystyki, które będą musiały zacisnąć pasa. Poniżej prezentujemy, wraz z komentarzem, plany wydatków na niektóre dziedziny gospodarki.

Kolej

Jeśli projekt budżetu zostanie przyjęty w obecnej postaci, wśród spółek kolejowych najbardziej straci PKP PLK, która odpowiada za utrzymanie i modernizację sieci kolejowej. Spółka przeznacza po kilkaset milionów złotych rocznie na remonty infrastruktury. 55 mln zł zapisanych na ten cel w budżecie na 2005 r. to zaledwie 20,4 proc. kwoty, którą przeznaczono w ubiegłym roku.

— Z 55 mln zł ma być prawdopodobnie finansowany remont centralnej magistrali kolejowej oraz połączenie kolejowe z lotniskiem Okęcie. Bez dofinansowania z budżetu nie będziemy mogli wykorzystać środków unijnych. Własny wkład jest niewystarczający — wyjaśnia Tadeusz Augustowski, prezes spółki.

Dla przewoźników z grupy PKP budżet przewiduje jedynie dotację przedmiotową na wyrównanie dopłat do ulgowych biletów. 408 mln zł zapisanych na 2005 r. to — zgodnie z projektem — 74, 9 proc. dotacji na 2004 r. wysokości 545 mln zł. Tylko że nikt w PKP nie potrafi wyjaśnić, skąd tam taka kwota. Bo w tym roku na pewnie kolej tyle od nikogo za bilety nie dostanie.

Górnictwo

— Jest to bardzo zła wiadomość. Górnictwo musi inwestować, a zmniejszenie pomocy publicznej spowoduje, że zabraknie pieniędzy na niezbędne projekty. Katastrofalne skutki tych decyzji będą widoczne za dwa-trzy lata. To krótkowzroczna polityka, która spowoduje, ze trzeba będzie od nowa restukturyzować branżę. Problem polega na tym, że obecnie panuje dobra koniunktura na węgiel. Tyle tylko że potrwa dwa lata. I trzeba o tym pamiętać — twierdzi Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Rozwój przedsiębiorczości

— Kwota 251,7 mln zł przeznaczona na 2004 r. to pełne planowane wykorzystanie środków na wspieranie przedsiębiorczości. W jej skład wchodzi dotacja podmiotowa, przeznaczona bezpośrednio na PARP, oraz polskie środki współfnansujące programy Phare pochodzące z rezerwy celowej. W przyszłym roku podobnie: 56,108 mln zł będzie przeznaczone na dotację podmiotową PARP, natomiast w rezerwie celowej znajdują się środki na współfinansowanie programów Phare i operacyjnych wysokości około 466 mln zł. W sumie w przyszłym roku środków będzie dwa razy więcej niż w tym — uważa Mirosław Marek, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Remonty dróg

— Przewidziane w projekcie budżetu środki z akcyzy od paliw na drogi krajowe są nieco wyższe niż w tym roku. Przede wszystkim jednak więcej pieniędzy, by zdynamizować program budowy autostrad, będziemy mieć uruchamiając środki z Krajowego Funduszu Drogowego i z kredytów, które ten fundusz powinien zaciągać — tłumaczy Zbigniew Kotlarek, zastępca generalnego dyrektora w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Turystyka

— Rozumiem konieczność uzdrawiania finansów publicznych, ale oszczędzanie na turystyce nie jest dobrym pomysłem, bo to jedna z niewielu dziedzin, na których możemy naprawdę zarobić. Wpływy z turystyki przyjazdowej wyniosły w 2003 r. 4,1 mld USD, co stanowi 7,6 proc. polskiego eksportu. To wskaźnik lepszy od tego, jaki mają Włochy, Hiszpania czy Francja. Ograniczenie działań promocyjnych przyniesie negatywne efekty za 3-4 lata. Według szacunków zagranicznych analityków, dla kraju o naszym potencjale wydatki na turystykę powinny osiągać 15 mln USD — mówi Andrzej Kozłowski, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zespół redakcyjny

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Mniej pieniędzy na gospodarkę