Mniejsze firmy trafią do stajni MCI

Katarzyna Latek
25-02-2009, 00:00

Fundusz zacznie w tym roku wychodził ze starszych inwestycji. A nowe, raczkujące dopiero spółki będzie wybierał bardzo ostrożnie.

Fundusz zacznie w tym roku wychodził ze starszych inwestycji. A nowe, raczkujące dopiero spółki będzie wybierał bardzo ostrożnie.

Notowany na giełdzie fundusz private equity w tym roku mniej chętnie zdradza swoje plany. W przeciwieństwie do poprzednich lat nie informuje, ile spółek zamierza sprzedać, a ile kupić. Powód — kryzys. Tomasz Czechowicz, szef MCI, jest jednak optymistą. Liczy, że z niektórych inwestycji nie tylko uda się wyjść, ale także na nich nieźle zarobić.

— W inwestycjach typu private equity kluczowym czynnikiem jest czas. Dlatego chcemy wychodzić z najstarszych dojrzałych inwestycji. To bardzo dobry moment na zakupy dla inwestorów branżowych i na takich liczymy — mówi Tomasz Czechowicz.

MCI w tym roku chce kupować udziały głównie w innowacyjnych firmach na wczesnym etapie rozwoju. Zamierza się również skoncentrować na poprawie wyników finansowych spółek portfelowych. Cel na najbliższe lata (2009/2010) to doprowadzenie wszystkich obecnych inwestycji do momentu, w którym będą się same finansować.

— W tym czasie przewidujemy tylko symboliczne dofinansowanie spółek portfelowych — zapowiada Tomasz Czechowicz.

W ubiegłym roku MCI przeprowadziło pięć nowych inwestycji (za 64,4 mln zł), a wyszło z czterech (za 29,9 mln zł). Wśród nowych nabytków perełką jest Invia (czeski portal turystyczny), na którą MCI dostał już kilka atrakcyjnych ofert. Fundusz jest też zadowolony z ABC Daty, której EBITDA po czterech kwartałach 2008 r. wyniosła 40 mln zł, a przychody 2,7 mld zł.

Po czterech kwartałach 2008 r. zysk netto całej grupy MCI wyniósł 22,1 mln zł (rok wcześniej 80,4 mln zł), a suma skonsolidowanych aktywów wzrosła do 303,4 ml zł z 236,5 mln zł. Spółka pochwaliła się, że całkowita średnia stopa zwrotu netto z inwestycji zrealizowanych przez nią w 10 lat wyniosła 17,7 proc. rocznie. MCI chce się więc zaproponować klientom indywidualnym udział w zyskach. Rozpoczął prace nad rozwojem programu oferty certyfikatów inwestycyjnych swoich funduszy.

— Chcemy, by inwestowali bezpośrednio w nasz portfel, a nie poprzez akcje, które są wyceniane w zależności od koniunktury giełdowej — przekonuje szef MCI.

Katarzyna Latek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mniejsze firmy trafią do stajni MCI