Mniejsze miasta mogą zabłysnąć

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 04-02-2014, 00:00

Regiony: Wiele miejscowości walczy o zainteresowanie deweloperów. Nowe inwestycje to szansa na szybszy rozwój

Mimo że inwestorzy coraz chętniej budują w mniejszych miastach i słabiej rozwiniętych częściach kraju to podział na Polskę A i B na rynku nieruchomości komercyjnych jest nadal aktualny.

Zobacz więcej

Samorządy mają wiele narzędzi, które mogą wykorzystać do rozwoju rynku nieruchomości w mniejszych miastach, m.in. miejscowe plany zagospodarowania, dobre przygotowanie terenów inwestycyjnych czy różnego typu zachęty i ulgi — wylicza Anna Staniszewska, dyrektor działu analiz rynkowych i doradztwa, Europa Środkowo- -Wschodnia, BNP Paribas Real Estate. [FOT. ARC]

— Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań i Katowice są i pozostaną silniejsze od miast wschodniej Polski. Dotyczy to wszystkich wskaźników obrazujących atrakcyjność i dojrzałość rynku — począwszy od wielkości podaży przez liczbę najemców, wysokość czynszów, aktywność deweloperów aż po zainteresowanie inwestorów, którzy wolą projekty na najważniejszych rynkach. To pochodna uwarunkowań historyczno-społecznych, struktury lokalnych gospodarek i zapóźnień w rozwoju infrastruktury — mówi Anna Staniszewska, dyrektor działu analiz rynkowych i doradztwa, Europa Środkowo- Wschodnia, BNP Paribas Real Estate. Nie oznacza to, że w miastach na wschodzie kraju nie ma potencjału.

— Po poprawie dostępności komunikacyjnej okolice Lublina, Rzeszowa i Białegostoku mogą być atrakcyjne pod kątem nieruchomości magazynowo-produkcyjnych z uwagi na bliskość granicy Polski, będącej jednocześnie granicą Unii Europejskiej. Oprócz tego główne miasta regionu mogą być interesującą alternatywą dla firm z sektora BPO ze względu na niższe koszty zatrudnienia pracowników przy ich stosunkowo wysokiej dostępności oraz korzystniejsze warunki najmu. Barierę stanowić może brak dostatecznej liczby biur — dodaje Anna Staniszewska.

Dobre przykłady

Pytanie, na ile rozwój poszczególnych sektorów rynku nieruchomości w tych regionach może wpłynąć na ich wzrost gospodarczy, zwiększenie zatrudnienia i atrakcyjności dla inwestorów? Znanych jest wiele przykładów miast czy nawet całych regionów, gdzie pojawienie się odważnego inwestora, który jako pierwszy wybudował np. centrum handlowe, biurowe, magazynowe wpłynęło na znaczny rozwój dotychczas słabszego regionu.

W Warszawie prekursorem przekształceń w obrębie dzielnicy była firma GTC, która rozpoczęła transformację Służewca najpierw przez rewitalizację kompleksu Empark (dawniej Mokotów Business Park), budowę Galerii Mokotów, a następnie realizację nowych biurowców kompleksu Platinium Business Park. W Poznaniu granice umownego centrum miasta uległy zmianie po wybudowaniu inwestycji Poznań Financial Center, Andresia i Stary Browar. Te projekty pozytywnie wpłynęły na ulice handlowe, stanowiąc łącznik z rynkiem i pozostałymi obszarami usługowymi w centrum. W Katowicach przykładem projektu, który zapoczątkował rozwój okolicy, było centrum handlowe Silesia City Center.

Walka o rozwój

Najszybciej zaciera się podział na Polskę A i B na rynku handlowym. Deweloperzy już od kilku lat chętnie budują centra handlowe w mniejszych miastach.

— Rynek nieruchomości handlowych rozwija się równomiernie w całym kraju. Warto zauważyć, że 2014 r. będzie czasem intensywnego rozwoju oferty handlowej we wschodnich województwach — już teraz znacząca część, bo aż 37 proc. powstającej powierzchni, przypada na województwa lubelskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie. Wśród największych obiektów planowanych na 2014 r. są Atrium Felicity i Tarasy Zamkowe w Lublinie, Galeria Warmińska w Olsztynie, Galeria Jurowiecka w Białymstoku, rozbudowa Centrum Ogrody w Elblągu — wylicza Agnieszka Trajko-Bąk, dyrektor w dziale badań i doradztwa Jones Lang LaSalle. Na rynku biurowym deweloperzy są nieco ostrożniejsi, choć i tutaj coraz częściej pojawiają się inwestycje poza sześcioma głównymi aglomeracjami.

— Coraz aktywniejsze stają się takie ośrodki biurowe jak Lublin, Rzeszów, Olsztyn, Białystok czy Radom. Wraz z rosnącym zainteresowaniem najemców deweloperzy coraz częściej są skłonni do rozpoczęcia inwestycji w mniejszych miastach. Przykłady to zrealizowany w 2013 r. Radom Office Park A (5 tys. mkw.) w Radomiu, druga faza Cezal Business Center (6,6 tys. mkw.) w Olsztynie czy będący w budowie największy projekt biurowy w Rzeszowie SkyRes Warszawska (19,4 tys. mkw.). Warto zwrócić uwagę, że rozwój rynków biurowych na ścianie wschodniej jest przede wszystkim napędzany przez inwestycje realizowane przez lokalnych deweloperów — wyjaśnia Agnieszka Sosnowska, analityk rynku, Jones Lang LaSalle.

Największe różnice widać na rynku magazynowym, na co wpływa nierówny rozwój infrastruktury, położenie geograficzne w stosunku do innych części Europy, czy na koniec strategie potencjalnych najemców.

Najpopularniejsze regiony magazynowe cieszą się zainteresowaniem najemców stawiających na dystrybucję. Na Górnym Śląsku magazyny chętnie wynajmują przedstawiciele sieci spożywczych: Tesco, Kaufland czy Jeronimo Martins oraz branży motoryzacyjnej. Okolice Warszawy i Łodzi to główne ośrodki logistyczne. Natomiast Wrocław i Poznań szczególnie sobie upodobali najemcy działający na rynkach Europy Środkowej.

— Obiekty magazynowe powstają również w mniej popularnych miejscach. Dobre przykłady to budynek Recaro w Świebodzinie, Pilkington w Sandomierzu czy magazyn Kellog’s w Kutnie. Są to jednak zwykle pojedyncze przedsięwzięcia, powstające zgodnie z zapotrzebowaniem konkretnego najemcy — dodaje Wojciech Zoń, starszy konsultant w dziale powierzchni magazynowo-przemysłowych Jones Lang LaSalle.

Mniejsze miasta mogą przyciągnąć inwestorów, mają też jednak ograniczenia. Nie należy się spodziewać się, że liczące 100 tys. miasto będzie mogło się równać z Wrocławiem czy Krakowem pod względem rynku pracy i wynagrodzeń, struktury gospodarczej, dostępności komunikacyjnej, liczby uczelni i studentów. Dlatego tylko dobrze zaplanowane i dopasowane do konkretnego rynku inwestycje mają szansę na sukces.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Mniejsze miasta mogą zabłysnąć