Mocny kurs złotego może doprowadzić do celu inflacyjnego w I półroczu

Polska Agencja Prasowa SA
06-03-2005, 14:51

Utrzymanie mocnego kursu złotego mogłoby spowodować, że inflacja osiągnie środek celu inflacyjnego ustalonego na 2,5 proc., pod koniec pierwszej połowy tego roku - uważa Stanisław Nieckarz z Rady Polityki Pieniężnej.

Utrzymanie mocnego kursu złotego mogłoby spowodować, że inflacja osiągnie środek celu inflacyjnego ustalonego na 2,5 proc., pod koniec pierwszej połowy tego roku - uważa Stanisław Nieckarz z Rady Polityki Pieniężnej.   

    Kurs złotego mierzony odchyleniem od parytetu, jest w tej chwili na rekordowym od 2000 r. poziomie około 19 proc. W piątek na rynku międzybankowym za euro płacono 3,91 zł, a za dolara 2,96 zł.

    Nieckarz zaznaczył jednak, że nie jest konieczne jak najszybsze sprowadzenie inflacji do środka celu inflacyjnego "Wystarczy, jeśli cel ten zostanie osiągnięty w końcu roku" - powiedział. Projekcja inflacyjna NBP zakłada, że inflacja powróci do celu inflacyjnego w IV kwartale tego roku. 

    "W pierwszym kwartale wskaźnik inflacji niewątpliwie będzie trochę niższy niż w czwartym kwartale roku ubiegłego (inflacja wyniosła wtedy 4,5 proc. licząc w skali roku - PAP). Inflacja wchodzi w trend malejącego wskaźnika. Szybsze osiągnięcie celu inflacyjnego 2,5 proc., niż na koniec bieżącego roku nie jest konieczne, ponieważ mogłoby to pociągnąć za sobą osłabienie dynamiki wzrostu gospodarczego" - powiedział Nieckarz.

    Nieckarz zwrócił też uwagę na sytuację w inwestycjach. "Jeżeli wzrost inwestycji w tym roku nie przekroczy 14-15 proc., to przy zwiększającym się ujemnym wkładzie eksportu netto we wzrost PKB, dynamika PKB może spaść nawet do 4 proc." - powiedział PAP.

    Resort finansów prognozuje, że wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 4,5-5 proc. W budżecie jego poziom założono na 5 proc.

    Nieckarz odniósł się także do ostatniej decyzji RPP w sprawie zmiany nastawienia w polityce pieniężnej Rady.

    "Przejście na nastawienie łagodne oznacza, że prawdopodobieństwo obniżek stóp jest większe, niż ich stabilizacji czy podwyżki (...) Nastawienie łagodne jednak nie oznacza, że automatycznie dojdzie do redukcji stóp. Obniżka jest możliwa, ale kiedy nastąpi, trudno powiedzieć, może na następnym posiedzeniu, może na drugim czyczwartym. Wiele zależy od kursu walutowego, cen żywności oraz cen ropy na rynkach światowych" - powiedział.

    Na ostatnim posiedzeniu RPP, zaskakując rynek, zmieniła nastawienia w polityce monetarnej na łagodne z restrykcyjnego, pomijając neutralne. Wzmocniło to oczekiwania rynku na obniżki stóp.    Zapytany o przewidywaną skalę i częstotliwość cięć stóp procentowych w tym roku Nieckarz odpowiedział:

    "Tu nie ma recepty. Nie wiadomo w tej chwili, jak ukształtują się ceny w I kwartale. Zmiana podatków pośrednich (VAT i akcyzy - PAP) mogła się jeszcze nie w pełni ujawnić w styczniu i tu jest duża niepewność. Musi być przekonanie, że wzrost cen żywności będzie wolniejszy, niż wcześniej zakładaliśmy".

    Nieckarz nie w pełni podziela pogląd wiceprezesa NBP Krzysztofa Rybińskiego, że obniżka stóp rzędu 150 pkt bazowych  spowodowałaby wzrost inflacji ponad cel 2,5 proc., a jeżeli już, to minimalnie.    "Trzeba mieć na uwadze, że wysokie bezrobocie dalej ograniczać będzie presję na wzrost płac i możliwość ujawnienia się tzw. efektów drugiej rundy z tytułu wzrostu cen" - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Mocny kurs złotego może doprowadzić do celu inflacyjnego w I półroczu