Mocny zastrzyk z zagranicy

Rafał Białkowski
opublikowano: 11-03-2011, 00:00

Gospodarka złapała wiatr w żagle. W styczniu eksport zwiększył się o ponad 17 proc. import urósł o 9 proc

Eksport netto wsparł w styczniu PKB

Gospodarka złapała wiatr w żagle. W styczniu eksport zwiększył się o ponad 17 proc. import urósł o 9 proc

To zaskakujące dane — tak na wczorajsza publikację dotyczącą obrotów handlu zagranicznego w styczniu zareagowała większość ekonomistów. Eksport wyrażony w euro wyniósł 9,3 mld EUR i był o 17,3 proc. większy niż w analogicznym okresie 2010 r. Natomiast import sięgnął 9,4 mld EUR i był o 9 proc. większy niż przed rokiem — poinformował Główny Urząd Statystyczny.

Tak duża różnica między dynamikami eksportu i importu zwykle się nie zdarza.

— Eksport jest niemal zgodny z prognozami, ale import zadziwił. Rynek oczekiwał wzrostu o około 20 proc. — twierdzi Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.

Jeszcze w grudniu 2010 r. import rósł w 21,3-procetowym tempie.

— Bardzo duży, ponad 12- -punktowy, spadek to skutek mniejszej sprzedaży samochodów — tłumaczy Adam Czerniak.

Z danych GUS dotyczących sprzedaży detalicznej wynika bowiem, że w styczniu sprzedaż aut zmniejszyła się (w cenach stałych) o 40 proc. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 2,5 proc.

— Potwierdzają to spadki importu z poszczególnych krajów, w których kupowane są auta. Wyraźnie widać, że rynek źle oszacował wpływ spadku popytu na auta– mówi ekonomista Invest-Banku.

I dodaje, że na roczną dynamikę importu niekorzystnie podziałała także liczba dni roboczych.

Wolniejszy wzrost zakupów z zagranicy nie powinien jednak martwić. Eksport netto, czyli różnica dynamik eksportu i importu, był dodatni. To pozytywna informacja dla gospodarki, bo handel zagraniczny zamiast odejmować od PKB, wspierał go.

— Gdyby tendencja utrzymała się przez 2-3 miesiące gospodarka przyspieszyłaby mocniej — uważa Piotr Kalisz, główny ekonomista banku Citi Handlowego.

Zdaniem Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki PKPP Lewiatan, jeśli sytuacja utrzymałaby się w kolejnym miesiącu, to dynamika PKB w pierwszym kwartale wyniosłaby około 4 proc. r/r.

Ekonomiści uważają jednak, że w kolejnych kwartałach import będzie rósł znacznie szybciej, natomiast eksport zwolni.

— Jeśli wyczekiwane ożywienie w inwestycjach wreszcie się zacznie, import znacząco przyspieszy — mówi Adam Antoniak, ekonomista Banku BPH.

— Inwestycje zawsze wiążą się u nas ze wzrostem dynamiki importu — wtóruje mu ekonomistka Lewiatana.

Zdaniem Stanisława Gomułki, głównego ekonomisty Business Centre Club (BCC), nie jest jednak przesądzone, że w kolejnych miesiącach eksport netto będzie spowalniał.

— Polskie firmy nadal mają szanse na ekspansję. Szczególnie że ich konkurencyjność jest duża — uważa ekonomista BCC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu