Monnari nie będzie na razie ubierał mężczyzn

MB
27-02-2009, 00:00

Odzieżowa spółka zrezygnowała z rozwijania nie jednej, ale dwóch marek. Kryzys!

Odzieżowa spółka zrezygnowała z rozwijania nie jednej, ale dwóch marek. Kryzys!

W związku z kryzysem łódzka grupa odzieżowa kolejny raz weryfikuje plany. Zarząd ogłosił, że wstrzymuje inwestycję w sieć sklepów z ubraniami męskimi. W połowie czerwca Monnari podpisało umowę inwestycyjną z firmą Roy, na mocy której miało kupić 51 proc. dystrybutora i producenta odzieży męskiej. Miało w tym roku powiększyć sieć tej marki z 15 do 25 salonów.

— Uznaliśmy, że to nie jest najodpowiedniejszy moment na rozwijanie nowych projektów — mówi Marek Banasiak, prezes Monnari.

Chce skupić się na markach Monnari i Pabia.

— Na razie nie będziemy współpracować z Royem, ale do 2011 r. możemy wrócić do rozmów z właścicielami tej firmy — mówi Marek Banasiak.

Wcześniej grupa już dwukrotnie weryfikowała plany. Najpierw w grudniu zarząd zapowiedział, że zrezygnuje z przejęć i zamrozi ekspansję poza krajem, a w Polsce otworzy 80 proc. mniej sklepów niż planował, czyli koło 30. Potem prezes Moltona, spółki zależnej Monnari, wystąpił o ogłoszenie upadłości firmy, uzasadniając to kryzysem i chęcią maksymalnego ograniczenia strat. W ubiegłym roku Molton w 2008 r. miał 3,6 mln zł straty.

— Koszty likwidacji tej marki będą niższe niż straty, jakie jej działalność by nam przyniosła w tym roku — mówi Marek Banasiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Monnari nie będzie na razie ubierał mężczyzn