Morgan Stanley podniósł prognozę wzrostu polskiego PKB do 6,0 proc.

26-06-2004, 14:36

Optymistyczne spojrzenie na perspektywę gospodarczego wzrostu w Polsce skłoniło analityków banku Morgan Stanley do podniesienia prognozy PKB w 2004 roku do 6,0 proc. z 5,7 proc. i w 2005 roku do 5,5 proc. z 5,0 proc.

"Silniejszy wzrost coraz wyraźniej poprawia kondycję fiskalną i łagodzi polityczne napięcia, dwie dziedziny będące największymi powodami do obaw" - napisał bank w cotygodniowym komentarzu. "Podatność gospodarki na (negatywne) polityczne wydarzenia zmniejsza się" - dodali analitycy.

Mimo że Morgan Stanley oczekuje zwyżki stóp procentowych uważa, że w większości są one już zdyskontowane przez rynek, a perspektywę dla rządowych obligacji i złotego uważa za pozytywną.

Jednak wyjątkowo dobre dane makroekonomiczne za kwiecień nie powtórzą się w kolejnych miesiącach, czego oznaki widać w maju i czerwcu. Nastąpił spadek wydatków na samochody w maju (o 43 proc. w porównaniu z kwietniem) i zmniejszenie się dynamiki sprzedaży detalicznej (wzrost w maju wyniósł 4 proc. w ujęciu rocznym w porównaniu z 31 proc. w kwietniu).

Innym objawem zjawiska, które bank nazywa "postakcesyjnym spowolnieniem" jest zmniejszenie się nadwyżki eksportu nad importem. Wzrost inwestycji w dobra trwałe (realnie o 3,5 proc. w I kwartale w ujęciu rocznym) uważa za nietrwały. Bank widzi też załamanie koniunktury w budownictwie w maju, choć powodem może być to, że prace wykonane w maju zostały rozliczone w kwietniu, żeby uchronić się od zwyżki podatków.

"Spektakularnego wzrostu PKB w I kwartale nie da się powtórzyć, ale nie spodziewamy się, że spadkowa korekta utrzyma się długo" - napisał Morgan Stanley.

Powodem do optymizmu są inwestycje i konsumpcja. "Rynek kredytu konsumpcyjnego zaczyna się ożywiać w miarę jak poprawiają się nastroje konsumentów (w maju wskaźnik Ipsos bezprecedensowo wzrósł o 11 punktów proc. do 83,2 proc., a w czerwcu po tak wysokim wzroście spadł tylko o 1 pkt proc.). Rynek kredytu konsumpcyjnego staje się też efektywniejszy" - napisał bank.

W maju dynamika kredytu konsumpcyjnego wzrosła o 13 proc. w ujęciu rocznym, ale w ocenie MS nie wyczerpuje to potencjału wzrostu.

"Sektor kredytu korporacyjnego nie jest mocny, ale zjawisko to odzwierciedla częściowo praktykę zatrzymywania przez przedsiębiorstwa bardzo dużej części zysków do swej dyspozycji. Wynika z tego, że polskie firmy mają spore możliwości zwiększenia inwestycji i zdecydują się na nie, gdy przestaną obawiać się dojścia do władzy radykalnych partii populistycznych" - dodał Morgan Stanley.

Dalszym katalizatorem zarówno dla inwestycji jak i konsumpcji będą pod koniec roku niewielkie z początku, lecz nie mniej istotne unijne transfery.

asw/ ram/ pwd/ ls/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Morgan Stanley podniósł prognozę wzrostu polskiego PKB do 6,0 proc.