Morgan Stanley wzmocni wizerunek Ganta

KZ
opublikowano: 16-10-2007, 00:00

Nawet o ponad 14 proc. drożały akcje Ganta po informacji o tym, że możliwe jest wejście do spółki funduszu z grupy Morgan Stanley.

Nawet o ponad 14 proc. drożały akcje Ganta po informacji o tym, że możliwe jest wejście do spółki funduszu z grupy Morgan Stanley.

Na wczorajszej sesji eksplodował nie tylko kurs (na zamknięciu był najwyższy od trzech miesięcy), ale także obroty. Właściciela zmieniło 168 tys. walorów. To najwięcej od końca stycznia, kiedy notowania deweloperów dynamicznie rosły na fali szybko rosnących cen na rynku nieruchomości.

Kurs wrocławskiej firmy mocno rósł już w piątek (o ponad 11 proc.), bo spółka pochwaliła się planami realizacji nowych projektów. Prawdziwa bomba czekała na inwestorów dopiero po zakończeniu sesji, kiedy opublikowano projekty uchwał na walne zgromadzenie. Jedną z nich jest podwyższenie kapitału w drodze emisji kierowanej do inwestora kwalifikowanego. Jak ustalił „PB”, będzie to prawdopodobnie fundusz z portfela banku inwestycyjnego Morgan Stanley. Szefowie Ganta liczą, że nowy akcjonariusz obejmie 2,5 mln akcji, płacąc za nie przynajmniej 100 zł. Rozmowy trwają, a rozstrzygnięć należy się spodziewać na przełomie roku.

Zapowiedzi te dobrze oceniają analitycy.

— Wejście takiego inwestora przyczyniłoby się do stworzenia lepszego wizerunku Ganta. Pozyskanie Morgan Stanley przez zarząd świadczyłoby o tym, że spółka ma poważne długookresowe plany rozwoju — uważa Kacper Żak, analityk DI BRE Banku.

— Do spółki wpłynie minimum 250 mln zł dodatkowych środków na inwestycje, a ustalenie ceny znacznie powyżej kursu giełdowego nie krzywdzi dotychczasowych inwestorów — dodaje Michał Sztabler, analityk DM PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu