Mostostal-Polimex może być jeszcze większy

Marcin Gesing
21-05-2003, 00:00

Proces łączenia Polimexu-Cekopu i Mostostalu Siedlce nie skończy się na tych dwóch spółkach budowlanych. Szefowie obu firm już zastanawiają się nad skonsolidowaniem spółek zależnych. Ale nie wszyscy są tym zachwyceni.

Fuzja dwóch firm budowlanych — Polimexu-Cekopu i zależnego od niego giełdowego Mostostalu Siedlce — do końca roku stanie się faktem. Spółki wybrały już firmę doradczą, która zajmie się przygotowaniem planu połączenia. Jest nią BDO Polska.

— Badanie finansowe i wycena Mostostalu zostały już zakończone, zaś wycena Polimexu-Cekopu jest na finiszu. Na przełomie lipca i sierpnia gotowy będzie plan połączenia — mówi Aleksander Jonek, prezes Mostostalu Siedlce.

— Od pierwszego stycznia chcemy działać już jako jedna firma, być może o nazwie Mostostal-Polimex — zapowiada Konrad Jaskóła, szef Polimexu-Cekopu.

W ten sposób powstałaby grupa budowlana, której roczne przychody przekraczałyby 1 mld zł. Szef Polimexu nie wyklucza, że przy okazji połączenia z Mostostalem odbędzie się dodatkowa emisja akcji i dokapitalizowanie nowego podmiotu.

— Docelowo chcemy też zrezygnować z dotychczasowej struktury holdingowej. W przyszłym roku rozważymy możliwość inkorporacji kolejnych podmiotów zależnych — mówi szef Polimexu.

Jako kandydatów do wchłonięcia wymienia on Naftobudowę, LPBP czy Sefako.

Wątpliwości jednak nie brakuje.

— Takie plany brzmią bardzo ładnie, jednak należy się zastanowić, jaki będzie parytet wymiany walorów i czy nie ucierpią na tym drobni akcjonariusze Mostostalu. Istotne jest także pytanie o to, czy nie ucierpi sam Mostostal, łącząc się z przynoszącą straty spółką — zastanawia się pragnący zachować anonimowość analityk.

To pierwsze tego typu połączenie spółek w naszym kraju, kiedy to spółka matka wchłonięta będzie przez giełdową spółkę zależną i jednocześnie wejdzie na parkiet. Fuzja ma się odbyć przez emisję akcji Mostostalu i objęcie ich przez Polimex przy jednoczesnym umorzeniu jego własnych walorów.

— Nie boimy się połączenia z Polimexem. Łączymy się ze świetnym biurem pozyskiwania zleceń, do którego dołożymy nasze możliwości wykonawcze — wyjaśnia Aleksander Jonek.

Takiej pewności nie mają jednak pracownicy Mostostalu Siedlce, którzy obawiają się, że ich rentowna spółka znajdzie się w podobnych tarapatach co Polimex czy zależne od niego spółki, jak Naftobudowa.

— Połączenie dobrej spółki ze spółką, która nie dość, że przynosi straty, to na dodatek nie informuje nas o kondycji, jest złym pomysłem — mówi anonimowo przedstawiciel związków zawodowych Mostostalu Siedlce.

— Zapewniam, że nie dojdzie do osłabienia siedleckiej firmy. Polimex przeszedł restrukturyzację i skonsolidowany wynik naszej grupy po pierwszym kwartale jest już dodatni — twierdzi Konrad Jaskóła.

Polimex ma zamknąć ten rok zyskiem netto wysokości 18,5 mln zł i 323 mln zł przychodów. W 2002 r. spółka miała stratę 18,9 mln zł przy sprzedaży 184 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Gesing

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mostostal-Polimex może być jeszcze większy