Może wrócić moda na paliwa tradycyjne

Jarosław Romanowski
01-04-2011, 00:00

Od trzęsienia ziemi w Japonii minęło już kilka tygodni. Na rynku towarowym dostrzegalne są pierwsze sygnały wpływu tej tragedii na oczekiwania inwestorów odnośnie cen poszczególnych surowców. Poza nieco panicznymi ruchami w ciągu pierwszych kilku dni zaczynają pojawiać się pierwsze szacunki i długoterminowe prognozy dla poszczególnych rynków. Poważne uszkodzenie elektrowni atomowej Fukushima wyraźnie wpłynęło na spadek cen uranu. Ucierpiało również kilka elektrowni zasilanych węglem, co wywołało krótkoterminową korektę cen tego surowca. Wzrosły natomiast notowania ropy, wspierane przez napiętą sytuację w Afryce Północnej oraz Bliskim Wschodzie, ale również dzięki szacunkom większego zużycia tego surowca przy produkcji energii w najbliższym czasie. Przypadek Fukushimy, jak można się było tego spodziewać, wywołał dyskusję na temat wykorzystania energii z atomu. Kryzys jądrowy w Japonii będzie miał wpływ na ceny poszczególnych surowców energetycznych w długim okresie, a zyskujących na sile zwolenników zielonej energii postawi przed trudnym wyborem.

Najpoważniejsza, od czasu Czarnobyla, katastrofa ekologiczna w Japonii nie pomoże w realizacji planów budowy nowych elektrowni atomowych na świecie. Jestem przekonany, że nie tylko nasilą się protesty społeczne, ale również wzrośnie presja na rządy, aby zwiększyć tempo zamykania starych instalacji i zaostrzyć wymogi bezpieczeństwa w przypadku nowo powstających reaktorów. Ten ostatni postulat jest jak najbardziej słuszny, ale zapewne będzie wymagał większych nakładów inwestycyjnych oraz wydłuży czas realizacji nowych projektów. Jak zapełnić lukę w zapotrzebowaniu na energię? Jeśli bowiem nie atom, to co? Odnawialne źródła energii są obecnie drogie i również nie są zupełnie obojętne dla środowiska. Elektrownia wodna wymaga sztucznego regulowania rzek, wiatr nie wieje przez cały czas, a energii słonecznej również nie potrafimy pozyskiwać w niezbędnym zakresie. Czy to oznacza przynajmniej częściowy powrót do paliw tradycyjnych np. węgla i w konsekwencji wyższe ich ceny w przyszłości?

Angela Merkel, zaraz po komunikacie o problemach elektrowni Fukushima, ogłosiła zaostrzenie i przyśpieszenie procesu wyjścia niemieckiej energetyki z atomu. Przejęcie władzy w landzie niemieckim (Badenia-Wirtembergia) będącym od 58 lat bastionem CDU przez koalicję Partii Zielonych i SPD sugeruje, że ekologiczne poglądy mogą jeszcze bardziej zyskać na znaczeniu w największej gospodarce europejskiej. Niewykluczone jednak, że po ewentualnym dojściu Zielonych do władzy będą oni musieli zweryfikować nieco swoje poglądy. Protestować każdy potrafi, ale prawdziwym wyzwaniem w przyszłości będzie zapewnienie światła w mieszkaniach wyborców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Romanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Może wrócić moda na paliwa tradycyjne