Możemy wzmocnić polską armię i przemysł

Materiał partnera
09-09-2018, 22:00

Rozmowa z Hervé Guillou, prezesem Naval Group

Jaką ofertę ma Naval Group w kwestii budowy w Polsce okrętów w ramach programów Orka i Miecznik?

WŁAŚCIWA KOLEJNOŚĆ:
Zobacz więcej

WŁAŚCIWA KOLEJNOŚĆ:

Podkreślam, że polskie stocznie nie muszą inwestować zanim zaczną budować okręty dla Marynarki Wojennej, a przeciwnie, uważam, że muszą zacząć budowę okrętów, aby rozbudować swoje możliwości — mówi Hervé Guillou, prezes Naval Group. Fot. ARC

Dzięki wsparciu Naval Group polska Marynarka Wojenna może, po zrealizowaniu programu Orka, dysponować najpotężniejszymi konwencjonalnymi siłami podwodnymi w NATO. Oferowane przez nas okręty podwodne znacznie wzmocnią potencjał bojowy polskich sił zbrojnych. Pozwolą naszemu krajowi zająć należne mu miejsce w NATO oraz wzmocnić wschodnią flankę sojuszu.

Polskie Scorpeny będą miały takie samo uzbrojenie jak ostatnia generacja francuskich atomowych okrętów podwodnych Barracuda, w tym rakiety manewrujące NCM produkcji MBDA, torpedy F21 oraz rakiety przeciwokrętowe Exocet. Okręty Scorpene są specjalnie przystosowane do operowania w płytkich wodach Bałtyku m.in. dzięki bardzo wydajnemu systemowi nawigacji oraz usterzeniu w układzie X. Będą też wyposażone w systemy spełniające wszystkie standardy NATO i gwarantujące pełną interoperacyjność z innymi siłami sojuszu, zarówno pod kątem wspólnych ćwiczeń jak i operacji bojowych.

W ramach programu okrętów obrony wybrzeża Miecznik, Naval Group oferuje korwety Gowind 2500. Takie okręty zostały już zamówione przez Malezję i Egipt i są budowane w tych krajach. Naval Group dostarczył egipskiej marynarce wojennej pierwszą korwetę Gowind 2500 w rekordowym czasie 36 miesięcy od złożenia zamówienia. Parę dni temu w Egipcie zwodowana została pierwsza korweta tego typu zbudowana całkowicie przez egipski przemysł stoczniowy, dzięki transferowi technologii przeprowadzonemu przez Naval Group.

Jaki będzie zakres transferu technologii do polskich firm? Czy Naval Group zamierza w realizacji tych programów współpracować głównie ze Stocznią Marynarki Wojennej i Nautą, czy przedstawi także ofertę dla innych podmiotów z branży?

Dzięki umowie o współpracy strategicznej, którą podpisaliśmy z PGZ w listopadzie 2017 r., Naval Group będzie mógł wnieść, w ramach programu budowy okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej i nie tylko, swoje doświadczenie w transferze technologii. Pozwoli to na utworzenie około 2 tys. miejsc pracy w polskim przemyśle przez okres 15 lat.

Proponujemy podział prac między stocznie ze Szczecina i Trójmiasta, dwóch głównych ośrodków polskiego sektora stoczniowego. Dysponują one know-how oraz wieloletnim doświadczeniem w produkcji o wysokiej wartości dodanej. Ostateczny wybór stoczni będzie oczywiście należał do strony polskiej. Nasza oferta współpracy obejmuje zresztą nie tylko stocznie, ale ponad sto polskich firm. Ponad 80 proc. prac przy budowie okrętów będzie wykonanych w Polsce. To zdecydowanie więcej niż „montaż kadłuba", jak uważają niektórzy. Zakres współpracy z należącymi do PGZ firmami w ramach programu Orka obejmuje oczywiście budowę okrętów podwodnych i transfer ich serwisowania, ale także inne prace o wysokiej wartości dodanej, takie jak integracja okrętowego systemu walki, udział w modernizacji okrętu podwodnego ORP Orzeł czy rozwój i instalacja symulatorów do szkolenia załóg. Poza tym prace montażowe i integracyjne są niezbędnym i najbardziej technicznym elementem procesu budowy okrętu podwodnego, oznaczającym w praktyce dziesiątki kilometrów kabli i rur oraz dziesiątki tysięcy elementów, które trzeba precyzyjnie umieścić wewnątrz okrętu podwodnego, który musi sprostać wysokiemu ciśnieniu i środowisku wodnemu. Proces ten wymaga zaawansowanej wiedzy technicznej, która przyniesie korzyści całemu polskiemu przemysłowi, wykraczające poza program Orka.

Budowa okrętów podwodnych w Polsce, wraz z towarzyszącym jej transferem technologii ze strony Naval Group, będzie korzystna dla całego polskiego przemysłu. Pozwoli na rozwój sektora stoczniowego, jego kompetencji i know-how, co z kolei umożliwi wzrost aktywności tej branży gospodarki w długim okresie.

Jak Naval Group ocenia przygotowanie polskich stoczni do budowy okrętów dla Marynarki Wojennej? Czy zamierza wesprzeć je technologicznie w realizacji takich programów?

Na przestrzeni lat Naval Group opracował w pełni miarodajną metodologię skutecznej realizacji transferu technologii i budowy okrętów, jak również starannego doboru miejscowych partnerów w celu zapewnienia sprawnego przyjęcia naszej technologii. Bez wchodzenia w szczegóły techniczne, chciałbym wymienić najważniejsze elementy naszej metody. Są nimi: przejrzysty podział kompetencji i odpowiedzialności zaangażowanych stron; określony podmiot odpowiadający za terminową dostawę, budżet i realizację zapisów kontraktowych (przekazanie zdolności do zarządzania programami przemysłowymi o wielkim stopniu złożoności); rzeczywisty transfer technologii ze strony dostawcy i kontrakt o charakterze globalnym, finansowany przez cały czas realizacji programu budowy okrętów.

Z naszego punktu widzenia budowa okrętów w ramach transferu technologii jest wysoce złożonym zadaniem. Z tego też względu wybór odpowiedniego dostawcy ma kluczowe znaczenie. Ważne jest tu jego wcześniejsze doświadczenie i projekty zakończonesukcesem, potwierdzające zdolność wybranego zagranicznego partnera do przekazania technologii i ukończenia z sukcesem budowy okrętów.

Potwierdziliśmy w toku naszych prac, że transfer budowy okrętów do Polski jest wykonalny i nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Naval Group doskonale zna możliwości polskiego przemysłu — nasza współpraca trwa już wiele lat. Poza tym nasi eksperci mają ogromne doświadczenie w przeprowadzaniu transferu technologii budowy okrętów — nawodnych i podwodnych — do stoczni w innych krajach. Nie angażowalibyśmy się w podpisywanie umów o współpracy, jeśli nie mielibyśmy tej stuprocentowej pewności. Jesteśmy przekonani, że polskie stocznie nie potrzebują inwestować zanim zaczną budować okręty dla Marynarki Wojennej — wprost przeciwnie, uważam, że muszą zacząć budowę okrętów, aby rozbudować swoje możliwości.

Dla nas nie ma w tej chwili barier, które nie pozwoliłyby na szybkie uruchomienie produkcji. Jeśli decyzje zapadną w najbliższej przyszłości, kontrakt będzie mógł być podpisany w rok, a prace związane z produkcją w Polsce okrętów dla polskiej Marynarki Wojennej mogą ruszyć jeszcze w 2019 r.

2000 Tyle miejsc pracy w polskim przemyśle stoczniowym i to przynajmniej na 15 lat, może powstać w efekcie współpracy Naval Group z Siłami Zbrojnymi RP. Dodatkową korzyścią byłby transfer nowoczesnych technologii do krajowych przedsiębiorstw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Możemy wzmocnić polską armię i przemysł