Możliwy szybszy wzrost w USA, stopy na niskim poziomie

16-07-2003, 11:10

Możliwy szybszy wzrost w USA, stopy na niskim poziomie WASZYNGTON (Reuters) - Szef Fed Alan Greenspan powiedział we wtorek, że amerykański
bank centralny jest gotowy utrzymać stopy procentowe w USA na niskim poziomie przez
"dłuższy" czas, prognozując przy tym przyspieszenie tempa rozwoju gospodarczego. Zaznaczył, że Fed może obniżyć stopy poniżej obecnego, najniższego do 45 lat poziomu
1,0 procent, jeżeli w ten sposób miałby się przyczynić do odżegnania perspektywy
deflacji. Greenspan na razie odłożył możliwość powzięcia bardziej dramatycznych środków,
takich jak skupowanie długoterminowych obligacji amerykańskich. Prezes Fed dodał, że Stany Zjednoczone mogą stać u progu okresu znacznego wzrostu
gospodarczego i że amerykański bank centralny będzie czekał na poważną poprawę sytuacji
gospodarczej zanim rozważy podniesienie stóp procentowych. Pozytywna prognoza Greenspana, wygłoszona przy okazji przedstawiania raportu
gospodarczo-monetarnego przed amerykańskim Kongresem, spowodowała spadek cen
amerykańskich papierów skarbowych. Rentowność obligacji 10-letnich zanotowała największy
jednodniowy wzrost od października 1998 roku. Spadek na rynku długu przyczynił się też do zniżek na Wall Street, gdzie Dow Jones
zakończył wtorkową sesję 0,52-procentową zniżką, zaś Nasdaq obniżył się nieznacznie, o
0,09 procent. "FOMC jest przygotowana na utrzymanie wysoce przychylnej polityki monetarnej tak
długo jak to się okaże potrzebne, by wspomagać satysfakcjonujące funkcjonowanie
gospodarki" - powiedział Greenspan przed Komisją Finansową Izby Reprezentantów. U PROGU WZROSTU? Greenspan nie zwykł przedstawiać długoterminowych prognoz dotyczących stóp
procentowych. Prezes Fed woli raczej zostawiać sobie otwartą furtkę. Wielu analityków zaskoczyły również prognozy Fed dotyczące wzrostu amerykańskiego
Produktu Krajowego Brutto (PKB). Zarząd Rezerwy szacuje tegoroczny wzrost PKB na 2,5-2,75
procent. Biorąc pod uwagę nieduże do tej pory tempo wzrostu gospodarczego w 2003 roku,
prognozy te dają do zrozumienia, iż amerykański bank centralny spodziewa się poważnego
odbicia w nadchodzących miesiącach. "Prognozy Fed na drugie półrocze muszą w takim razie być zbliżone do czterech
procent" - powiedział Roger Kubarych, ekonomiczny doradca w Hypo-Vereins Bank. Wielu
ekonomistów przedstawiało ostrożniejsze prognozy. W pierwszym kwartale amerykańskie PKB rosło w tempie 1,4 procent. Jeszcze nie znane
są dane za drugi kwartał, ale eksperci spodziewają się, iż tempo będzie zbliżone do tego
z pierwszych trzech miesięcy. W 2004 roku Fed spodziewa się przyspieszenia wzrostu gospodarczego na poziomie od
3,75 do 4,75 procent. "Wierzymy, że znajdujemy się u progu zmian i według naszej oceny warunki będą się
polepszać" - powiedział Greenspan. Szef Fed wymienił szacowane na 350 miliardów dolarów obniżki podatków, przedstawione
przez administrację prezydenta George'a W. Busha, jako jeden z czynników wspomagających
ożywienie gospodarcze. Ostrzegł jednak, że prawodawcy i administracja muszą zaradzić rosnącemu do
rekordowych rozmiarów deficytowi budżetowemu. We wtorek Biały Dom oszacował, że w tym
roku fiskalnym deficyt ten wzrośnie do poziomu 455 miliardów dolarów. DEFLACJA STRASZY Odnosząc się do kwestii polityki pieniężnej Greenspan nie sprecyzował jak długo
zamierza utrzymać stopy procentowe na obecnym rekordowo niskim poziomie, ale ekonomiści
spekulują, że może to trwać jeszcze długo w 2004 roku, czy nawet do roku 2005. Prezes największego rangą banku centralnego świata wskazał też na małą, choć
kłopotliwą kwestię deflacji. "Rzeczywiście, istnieje groźny, choć odległy scenariusz, według którego inflacja
przechodzi w tendencję negatywną wobec słabego popytu, dając początek korozyjnej spirali
deflacyjnej" - powiedział Greenspan. Problem deflacji był jednym z głównych tematów ostatniego, czerwcowego posiedzenia
Fed, na którym bank centralny zdecydował się po raz 13 od początku 2001 roku obniżyć
stopy. Członkowie rady przedyskutowali różne sposoby ochrony przed deflacją, takie jak
interweniowanie na rynku obligacji w celu obniżenia długoterminowych stóp procentowych. Jednak wypowiedzi Greenspana dają do zrozumienia, że Fed będzie się starał -
przynajmniej na razie - najpierw używać tradycyjnych narzędzi, czyli obniżać stopy
krótkoterminowe. W chwili obecnej, zdaniem szefa Fed, stan gospodarki nie jest na tyle zły, by
wymuszać testowanie nowych rodzajów polityki. ((Tłumaczył: Adrian Krajewski; warsaw.newsroom@reuters.com; Reuters Serwis Polski,
tel. 22 6539700, Adres internetowy: adrian.krajewski@reuters.pl))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Możliwy szybszy wzrost w USA, stopy na niskim poziomie