Można już zaczynać cenowe negocjacje

Magdalena Matusik
06-09-2005, 00:00

Ustawa dopiero weszła w życie, a już są pierwsze wątpliwości i problemy z porozumieniami w sprawach cen transferowych.

Ceny stosowane pomiędzy podmiotami powiązanymi w transakcjach wzajemnych były od dłuższego czasu przedmiotem kontrowersji pomiędzy podatnikami i urzędnikami, a dla fiskusa — solą w oku. Swego czasu fiskus chciał nawet powołać „brygady tygrysa”, których zadaniem miało być kontrolowanie tzw. cen transakcyjnych. Na szczęście przedsiębiorcom już to nie grozi. W myśl obowiązujących od 1 września przepisów znowelizowanej ustawy Ordynacja podatkowa będą oni mogli negocjować ceny transakcyjne z fiskusem. Jak?

Nowa instytucja

Istotą tej regulacji jest wprowadzenie szczególnej procedury umożliwiającej ustalenie z ministrem finansów wysokości cen stosowanych w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi (np. powiązanymi ze sobą podmiotami krajowymi, podmiotem krajowym powiązanym z zagranicznym itp.).

— Wynikiem przeprowadzenia takich negocjacji ma być decyzja resortu finansów, potwierdzająca prawidłowość wyboru i stosowania metody ustalania ceny transakcyjnej przez podatnika — mówi Łukasz Mazur, doradca podatkowy z Europejskiego Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej.

Jakie znaczenie?

Decyzja taka chroni przedsiębiorcę stosującego „wynegocjowaną” cenę przed zagrożeniem w postaci oszacowania dochodu przez organ skarbowy. Szacowanie takie z reguły kończy się określeniem podatnikowi zaległości podatkowej (nawet według sankcyjnej, 50-proc. stawki podatku — jeżeli podatnik nie ma dokumentacji podatkowej cen transferowych).

Dłuższy termin

Zwrócić jednak należy uwagę, że organem właściwym w sprawie porozumień dotyczących stosowanych cen transakcyjnych będzie tylko i wyłącznie minister finansów (MF). To pierwsza instancja.

— Można się obawiać, czy oddanie stosowania omawianych przepisów do wyłącznej właściwości MF pozwoli na dotrzymanie i tak długich terminów na zakończenie postępowań w sprawach cen transferowych — zauważa Łukasz Mazur.

W przypadku postępowań jednostronnych, dwustronnych lub wielostronnych powinny one zostać zakończone odpowiednio najpóźniej w terminie 6, 12 lub 18 miesięcy. Biorąc pod uwagę złożony charakter zagadnienia cen transferowych oraz wymogi dotyczące wniosku o wszczęcie postępowania, można podejrzewać, iż terminy te nie będą dotrzymywane.

Opłata za wniosek

Inny problem związany jest z wymogami formalnymi warunkującymi wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia cen transakcyjnych. Chodzi tu o opłaty od wniosku o wszczęcie postępowania. Analiza treści ustawy wskazuje, że w wielu wypadkach wnioskodawca nie będzie miał możliwości obliczenia prawidłowej wartości opłaty od wniosku.

— Stanowi to konsekwencję niefortunnego zapisu, zgodnie z którym „wysokość opłaty od wniosku w sprawie porozumienia wynosi 1 proc. wartości transakcji będącej przedmiotem porozumienia” — mówi Paweł Wójciak, doradca podatkowy współpracujący z Europejskim Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej.

Bez wątpienia największe trudności z ustaleniem wartości transakcji dotyczyć będą transakcji realizowanych na podstawie umów zawartych na czas nieokreślony, przewidujących stałe dostawy surowców, półfabrykatów czy też świadczenie usług serwisowych. Jak ustalić wartość takich transakcji? Przede wszystkim, jaki okres czasu uznać za miarodajny, skoro mamy do czynienia z umowami zawartymi na czas nieokreślony?

— Trudno przyjąć, że w takich sytuacjach możemy mówić o wartości transakcji w ciągu danego roku podatkowego. Problematyczny przepis nie daje ku temu podstaw — zauważa Łukasz Mazur.

Nawet jeśli poradzilibyśmy sobie z tym problemem, rodzi się kolejna wątpliwość. Jak ustalić wartość transakcji polegającej na ciągłym świadczeniu usług w zależności od zapotrzebowania usługobiorcy przed zakończeniem okresu, za który chcielibyśmy dokonać takiej oceny?

Ratunek w resorcie

Konsekwencją takiego stanu rzeczy może być brak możliwości ustalenia wysokości opłaty za wniosek o wszczęcie postępowania. A brak wniesienia tej opłaty stanowić będzie brak formalny, którego nieusunięcie skutkować będzie pozostawieniem wniosku bez rozpatrzenia. W pewnych przypadkach może zatem dojść do sytuacji polegającej na niemożności wszczęcia postępowania w sprawie porozumienia co do cen transakcyjnych.

Na szczęście dla podatników, będą oni mogli przerzucić ciężar rozwiązania tego problemu na ministra, składając wniosek o wyjaśnienie „wszelkich wątpliwości dotyczących porozumienia w indywidualnej sprawie”, czyli również wątpliwości co do prawidłowego ustalenia wysokości opłaty za wniosek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Matusik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Można już zaczynać cenowe negocjacje