Można promować Polskę bez ustawy

[MAG]
14-02-2012, 00:00

Ministerstwo Gospodarki skoordynuje działania związane z promocją gospodarczą. Pomyśli też o eksporterach.

Pod koniec ubiegłego roku po raz kolejny wybuchła dyskusja o promocji gospodarczej Polski. Beata Stelmach, wiceminister spraw zagranicznych, przedstawiła projekt ustawy. Projekt nie był nowy, bazował na dokumencie przygotowanym kilka lat temu przez PKPP Lewiatan. Potem sprawa przycichła. Wiemy dlaczego: sprawą zajmuje się inny resort.

— Otrzymałam od wicepremiera Pawlaka zadanie, by skoordynować promocję gospodarczą. Nie potrzeba do tego nowej ustawy, trzeba dobrego zarządzania. Mamy dobry udział prezydenta. W tym roku rozpoczynają się kilkuletnie projekty unijne, w których wsparcie otrzymują wybrane branże. Odchodzimy od „konewkowego” systemu, gdzie wszyscy dostają po trochu — mówi Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.

Więcej szczegółów obiecuje w marcu. O planach MG „PB” pisał jesienią 2011 r. MG wybrało 15 branż, które mają szansę stać się polską specjalnością eksportową.

Należą do nich branże: meblarska, jubilersko- -bursztynnicza, usług IT i ITC, jachtowa, biotechnologiczna i farmaceutyczna, sprzętu medycznego i aparatury pomiarowej, stolarki okiennej i drzwiowej, budownicza, ochrony zabytków, kosmetyczna, maszyn i urządzeń górniczych, turystyki medycznej, odzieży, dodatków i galanterii skórzanej, obronności i polskich specjalności żywieniowych. Firmy z tych sektorów mogą się ubiegać o dotacje na promocję.

Łącznie MG wyda 167 mln zł do 2013 r. Nie wszyscy eksperci są przekonani, że plany MG są dobre. — Programy pomocowe to nie wszystko. Dziś brakuje przedsiębiorcom przede wszystkim informacji o rynkach zagranicznych i wsparcia za granicą. Tego samego brakuje w naszym kraju, wsparcia instytucjonalnego, to jest tego jednego okienka, które poprowadzi inwestora za rękę od początku do końca — komentuje Katarzyna Urbańska z PKPP Lewiatan.

Jednak wiceminister Ilona Antoniszyn-Klik obiecuje, że eksporterzy będą mogą liczyć na pełną informację z Centrów Obsługi Inwestorów i Eksporterów (COIiE) na temat możliwości kooperacji czy misji. Odpowiadała za COIiE w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego i ma pomysły, jak usprawnić przepływ informacji.

Będzie rozmawiać z innymi resortami o dalszych możliwościach wspierania polskich eksporterów. Wiceminister chce się też postarać, by rozmaite instytucje odpowiedzialne za promocję gospodarczą Polski (jest ich kilkadziesiąt), się nie dublowały. Właśnie dlatego MG przekazało do Ministerstwa Sportu i Turystyki (MSiT) unijne pieniądze przeznaczone dla branży turystycznej.

— Turystyka jest pierwszym krokiem do promocji gospodarczej. Zamierzamy współpracować, mamy już bardzo dobry odzew z MSiT — zaznacza wiceminister Antoniszyn-Klik.

— Przedstawiony przez MSZ Projekt ustawy tworzył pewne rozwiązania instytucjonalne, które mogłyby pomóc w praktyce, tak jak to jest w innych krajach UE. Warto przypomnieć, że projekt mówił nareszcie o bardzo potrzebnej z perspektywy biznesu współpracy pomiędzy dwoma najważniejszymi resortami w tym zakresie — MG i MSZ. Bez tego nie ma mowy o efektywnej promocji gospodarczej — uważa Katarzyna Urbańska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [MAG]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Można promować Polskę bez ustawy