Można uciec od ryzyka. Fundusze pieniężne czekają

Anna Borys
opublikowano: 13-07-2007, 00:00

Analitycy ostrzegają, że na warszawskim parkiecie tworzy się bąbel spekulacyjny. Zbyt duży kapitał płynący tam w krótkim czasie powoduje przewartościowanie spółek. To z kolei może wywołać mocną korektę. Ryzyko inwestycji na GPW rośnie. Fundusze lokujące kapitał w akcjach także są narażone na ewentualne spadki. Do tej pory bezpieczną alternatywą były produkty dłużne. Problem polega na tym, że fundusze obligacji także mogą tracić.

Nie warto raczej rozważać inwestycji w fundusze długu zagranicznego. Są one narażone na ryzyko walutowe. Pokazują to stopy zwrotu w ostatnim roku. Najlepszy w tym okresie był produkt Arka BZ WBK Obligacji Europejskich. Wypracował on stopę zwrotu na poziomie -2,14 proc. Najsłabiej wartości jednostek inwestycyjnych bronił BPH Obligacji Europy Wschodzącej. Jego klienci stracili w ciągu roku 9,81 proc. Fundusze długu polskiego także są ryzykowne, ich cena zależy od zmian stóp procentowych. Wprawdzie wyniki produktów inwestujących w krajowe obligacje w ostatnim roku wahają się między +7,92 proc. a +2,24 proc. Ostatni miesiąc pokazuje jednak, że na tych funduszach też można stracić. Stopa zwrotu w tym okresie wynosi między +0,22 proc. a -0,58 proc.

W tej sytuacji bezpieczną alternatywą wydają się produkty pieniężne. Wzrost wartości jednostek inwestycyjnych jest relatywnie stały, choć odbiega od wyników funduszy akcyjnych. W ostatnim roku najlepszy produkt działający na rynku pieniężnych wypracował stopę zwrotu na poziomie +5,71 proc. Był to fundusz Alfa. Najsłabszy zaś osiągnął wynik na poziomie 2,9 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu