Można zarobić na korekcie

Maciej Zbiejcik
18-07-2007, 00:00

Odporne na spadki są spółki

surowcowe, ze zdrowymi fundamentami,

dobrymi wynikami i ciekawymi kontraktami

Fala przeceny, jaka przetacza się przez warszawski parkiet, zbiera coraz większe żniwo. Podczas ostatnich ośmiu sesji z naszej giełdy wyparowało około 20 mld zł. Wyjątkowo kiepską passę mają małe i średnie spółki. Indeksy mWIG40 oraz sWIG80 od 6 lipca straciły około 8 proc. Ze wszystkich wskaźników najbardziej spadł subindeks deweloperów, niedawnych liderów hossy — ponad 10 proc.

Ale na szczęście nie wszystkie spółki były skazane na bolesną korektę. Kilka dni temu ,,PB” radził się analityków, jak przetrwać spadki. Doradzali firmy surowcowe, zdrowe fundamentalnie, renomowane oraz mogące błysnąć wynikami kwartalnymi. I rzeczywiście — jeśli spojrzymy na stopę zwrotu z ostatnich ośmiu sesji, to nie zawodzi właśnie ta grupa firm. Sprzyja im wysoki kurs miedzi oraz ropy. Odporne na giełdowe turbulencje okazały się KGHM, Orlen i Lotos. W grupie bezpiecznych z tego sektora znalazł się jeszcze MOL, który zawzięcie broni się przed wrogim przejęciem przez OMV.

Inwestorzy nie pozbywają się także mniejszych firm o zdrowych fundamentach i ciekawych perspektywach. Dobrą spółką defensywną okazuje się Nowa Gala. Giełdowa korekta zbiegła się z nową emisją 19 mln akcji producenta ceramiki. Środki z emisji mają zostać wykorzystane na przejęcie Ceramiki Gres (za 77,65 mln zł).

W wąskim gronie odpornych na spadki znalazły się akcje CEDC. Zarząd spółki zajmującej się dystrybucją alkoholi miał nosa, by w minionym tygodniu, kiedy na rynku coraz więcej było nerwowych ruchów, zdecydować się na podniesienie tegorocznej prognozy wyników. Wczoraj firma poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego o nabyciu udziałów w spółce, która jest właścicielem marki Parlament Vodka, rosyjskiego lidera w segmencie Premium.

Rynkowe wstrząsy nie okazały się też straszne dla Inter Cars. Jednak w tym przypadku chyba zadziałał zbieg okoliczności. Po weekendowej informacji o połączeniu z JC Auto, akcje lidera na rynku dystrybutorów części samochodowych chwyciły wiatr w żagle.

Giełdowa korekta ominęła również WSiP, który w przeciwieństwie do CEDC czy Inter Cars nie wypuszczał w ostatnich dniach istotnych komunikatów. Być może odreagowywał wcześniejsze spadki.

Na trudnym rynku nieźle sobie radzą akcje dystrybutorów odzieży — Artmana oraz Monnari. Przy pierwszej spółce zadziałała pozytywna rekomendacja oraz zapowiedź wprowadzenia na rynek nowej marki. Monnari kilka dni temu pochwaliło się dwucyfrową dynamiką sprzedaży w czerwcu. Nie brakuje też głosów, że łódzka firma zdecyduje się na podniesienie tegorocznych planów.

Korekta oszczędziła także weteranów giełdy — Próchnika oraz Swarzędz — którzy najgorsze wydają się mieć za sobą. Próchnik popisał się w czerwcu trzycyfrową dynamiką sprzedaży. Na słowa uznania zasługuje także kurs Bytomia, innego producenta odzieży. Tu ważne dla notowań okazało się orzeczenie sądu apelacyjnego. Uchyliło ono wyrok Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej, który przyznawał spółce Inwestycje II 7,4 mln zł odszkodowania od Bytomia.

Niezły w defensywie okazuje się Erbud. Majowy debiutant pochwalił się ostatnio cennym kontraktem i w nagrodę nie pogrążył się w giełdowej przecenie. Na sympatię inwestorów nie może narzekać także Spray. Z pewnością wysoko w klasyfikacji pod względem stopy zwrotu z ostatnich sesji byłby Optimus, jednak w ostatni piątek doszło do korekty kursu z 7,9 zł na 3,3 zł w związku z odcięciem prawa poboru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Można zarobić na korekcie