MR chwali się wysokim poziomem wykorzystania funduszy unijnych

PAP
10-08-2017, 15:10

Wykorzystanie funduszy unijnych utrzymuje się na wysokim poziomie, nadal jednak niektóre regiony - jak Lubelskie, Warmińsko-Mazurskie czy Świętokrzyskie - mają problemy w tym obszarze - wskazał w czwartek wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.

Jak podkreślił, poziom i efekty wykorzystania funduszy mają wpływ na toczące się już w tej chwili negocjacje odnośnie przyszłej perspektywy finansowej. "Więc nie ukrywamy, że nam bardzo zależy na (...) efektach" - przyznał podczas spotkania z dziennikarzami.

Zobacz więcej

Euro, fundusze unijne fot.ARC

Według MR, wartość podpisanych umów stanowi 38,2 proc. całej alokacji. Do 6 sierpnia 2017 r., we wszystkich programach operacyjnych na lata 2014-2020 złożono 60 tys. 661 wniosków o dofinansowanie na całkowitą kwotę 375,5 mld zł. W tym ponad 233,9 mld zł odpowiada kwocie unijnego dofinansowania.

Z beneficjentami podpisano 20 tys. 563 umowy na kwotę ponad 182,9 mld zł. W tym wkład UE wynosi ponad 117,3 mld zł, co stanowi 38,2 proc. dostępnych funduszy europejskich. Wartość zakontraktowanych w 2017 r. projektów wyniosła 68,6 mld zł, w tym dofinansowanie UE to 44,2 mld zł.

Wartość wydatków beneficjentów wynikająca ze złożonych wniosków o płatność wyniosła niemal 34,1 mld zł, a w części dofinansowania UE ok. 25,1 mld zł, tj. 8,2 proc. puli na lata 2014-2020.

Ponadto do 30 czerwca 2016 r. Komisja Europejska wypłaciła Polsce 4,2 mld euro z polityki spójności - najwięcej ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Środki przekazane Polsce stanowią 33 proc. kwoty 12,5 mld euro wypłaconej dotychczas państwom członkowskim z funduszy polityki spójności. Jednocześnie jest to 5,4 proc. alokacji dostępnej dla naszego kraju w ramach perspektywy 2014-2020 (bez funduszy Europejskiej Współpracy Terytorialnej).

Wiceszef resortu wskazał, że zawsze druga połowa roku, a szczególnie IV kwartał jest dużo lepszy niż cała reszta danego roku. Wyraził przypuszczenie, że w tym roku będzie podobnie. "Z punktu widzenia inwestycji, to zakładamy, że już w drugim kwartale zacznie być lekko widać przyspieszenie w inwestycjach, a szczególnie (...) będzie ono widoczne w wynikach drugiej połowy tego roku" - podał.

Podsumowując sytuację powiedział: "Nadal realizacja polityki spójności w Polsce jest naprawdę na wysokim poziomie, większość programów, ale szczególnie programy krajowe - spełniliśmy plany, które były założone na połowę tego roku. Nadal utrzymuje się duża dysproporcja między realizacją programów krajowych i regionalnych, nadal te krajowe programy są bardziej efektywnie realizowane i środki są bardziej efektywnie wykorzystywane, aniżeli w programach regionalnych".

W programach regionalnych - mówił - występuje bardzo duży rozrzut - "od regionów, które bardzo sprawnie sobie z tym radzą - jak Pomorze, Wielkopolska, Opolskie do regionów, które tradycyjnie mają spore problemy, takie jak Lubelskie, Warmińsko-Mazurskie czy województwo świętokrzyskie".

Pytany o przyczyny tych różnic, wskazał na sprawność zarządzania. "Trzeba mieć sprawne struktury, sprawnych ludzi" - mówił.

W odpowiedzi na pytanie o ewentualne konsekwencje słabego wykorzystania środków przez niektóre regiony, powiedział: "Teoretycznie możemy pierwsze pieniądze stracić w tym roku w wyniku niespełnienia zasady n+3". Zasada n+3 to jedna z reguł zarządzania funduszami. Oznacza ona, że państwo członkowskie, które do końca roku n+3 złożyło wnioski o płatność, opiewające na kwotę mniejszą niż roczna transza środków alokowanych w roku n, bezpowrotnie traci kwotę różnicy. "Spokojni jesteśmy, jeżeli chodzi o programy krajowe, jeżeli chodzi o programy regionalne, największe zagrożenie jest dla dwóch - kujawsko-pomorskiego, dolnośląskiego, ale (...) wydaje się, że sobie z tym poradzimy" - mówił Kwieciński.

"Znacznie większe zagrożenie jest dla przyszłego roku. Część programów miała spełnione warunki w 2014 roku, a część w 2015 - czyli dla części zasada n+3 zaczyna działać w tym roku (...) a dla części tych programów w przyszłym" - tłumaczył.

Jak dodał, "w tej chwili pracujemy nad takimi założeniami wykorzystania środków, żeby nie mieć problemów w przyszłym roku (...) ze spełnieniem tej zasady n+3".

Kwieciński wyjaśnił, że "nie są zagrożone całościowe kwoty programów, tylko są zagrożone kwoty, które powinniśmy wydać w danym roku (...) tu nie mówimy o paru milionach, ale tu mówimy o dziesiątkach milionów, a w niektórych programach nawet o setkach milionów złotych, które mogą być potencjalnie zagrożone nie w tym, ale w przyszłym roku - szczególnie to dotyczy programów regionalnych".

Jak powiedział, MR jest "cały czas w kontakcie z urzędami marszałkowskimi". Zadeklarował, że to, aby te środki zostały w Polsce, jest takim samym zmartwieniem marszałków, jak rządu. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / MR chwali się wysokim poziomem wykorzystania funduszy unijnych