MSP: 3 miesiące na sprzedaż akcji BPH, UniCredito: Nie złamaliśmy umowy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 02-02-2006, 16:42

UniCredito podtrzymało swoje stanowisko, że nie złamało umowy prywatyzacyjnej Pekao SA - poinformował włoski bank w czwartkowym komunikacie. Zarzuty takie wysunęło ministerstwo skarbu państwa, które w środę ponownie zażądało od UniCredito sprzedaży posiadanych przez ten bank akcji banku BPH, dając na to trzy miesiące.

UniCredito podtrzymało swoje stanowisko, że nie złamało umowy prywatyzacyjnej Pekao SA - poinformował włoski bank w czwartkowym komunikacie. Zarzuty takie wysunęło ministerstwo skarbu państwa, które w środę ponownie zażądało od UniCredito sprzedaży posiadanych przez ten bank akcji banku BPH, dając na to trzy miesiące.

UniCredito uważa, że klauzula o zakazie prowadzenia działalności konkurencyjnej zawarta w umowie prywatyzacyjnej nie może być stosowana pod rządami prawa UE.

"UniCredito z zaskoczeniem odnotowało brak odpowiedzi ze strony ministerstwa skarbu na propozycję spotkania i omówienia tej kwestii" - napisano w komunikacie.

UniCredito, które podtrzymuje swoją wolę bycia długoterminowym i stabilnym inwestorem w Polsce, podtrzymało również swoją gotowość "do dyskusji o planach wzmocnienia polskiego rynku usług finansowych".

Resort skarbu domaga się od włoskiego banku sprzedaży posiadanych akcji BPH, nie chcąc zgodzić się na połączenie tego banku z Pekao SA. UniCredito, który jest właścicielem 52,9 proc. akcji Pekao SA, ma również - w wyniku globalnego połączenia z niemieckim bankiem HVB - 71,03 proc. akcji BPH (przed fuzją ten pakiet akcji BPH należał do HVB).

Ministerstwo Skarbu powołuje się na art. 3 umowy prywatyzacyjnej z 1999 r. "Art. 3 ust 9 umowy prywatyzacyjnej dotyczącej Pekao SA jednoznacznie stwierdza, że UniCredito, tak długo jak będzie posiadało przynajmniej 10 proc. akcji Pekao SA, nie będzie pośrednio ani bezpośrednio zaangażowany w Polsce w działalność gospodarczą, która byłaby konkurencyjna pod jakimkolwiek względem w stosunku do jakiejkolwiek działalności gospodarczej prowadzonej przez Pekao SA. Poprzez nabycie Bayerishe Hypo und Vereinsbank AG (dalej "HVB"), tj banku kontrolującego Bank Przemysłowo-Handlowy SA z siedzibą w Krakowie, UniCredito naruszyło powyższe zobowiązanie" - wyjaśnia resort. 

"MSP jest przekonane, że zapisy umowy prywatyzacyjnej Pekao SA nie naruszają prawa uniijnego. Jeśli zajdzie potrzeba, MSP będzie bronić takiego stanowiska przed kompetentnymi organami" - czytamy w czwartkowym komunikacie resortu.

Na połączenie UniCredito i HVB zgodę w 2005 r. wydała Komisja Europejska. Jednak w Polsce UniCredito nie może wykonywać praw z głosu akcji BPH, co jest niezbędne do połączenia dwóch polskich banków, ponieważ czeka na zgodę polskiego nadzoru bankowego. Posiedzenie Komisji Nadzoru Bankowego w sprawie wniosku UniCredito ma odbyć się 8 marca.

W sprawie UniCredito interweniowała już KE - w połowie stycznia oraz tydzień temu zwróciła się do Polski z prośbą o wyjaśnienia, jaki interes publiczny i prywatny Polska chroni, blokując połączenie Pekao SA i BPH.

Wiceminister skarbu Paweł Szałamacha poinformował w czwartek, że najpóźniej w piątek resort skarbu przekaże KE odpowiedź na jej drugi list w sprawie fuzji banku Pekao SA z BPH.

Według niego, gdyby UniCredito nie zgodziło się na sprzedaż akcji BPH, to musi pozbyć się akcji Pekao SA. Zaznaczył, że polegałoby to na tym, iż Skarb Państwa zwróciłby włoskiemu bankowi cenę, po której nabył 6 lat temu akcje Pekao SA, a same akcje stałby się własnością SP. Nie wykluczył, że UniCredito otrzymałoby dodatkowo zwrot poniesionych nakładów inwestycyjnych w Pekao.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane