Mucha: chcemy uchwalenia ustawy o wsparciu kredytobiorców tak szybko, jak to możliwe

PAP
opublikowano: 01-09-2017, 07:54
aktualizacja: 01-09-2017, 07:56

Chcielibyśmy, by ustawa o wsparciu kredytobiorców była uchwalona tak szybko, jak to jest możliwe; komunikaty NBP i KNF oraz wypowiedzi przedstawicieli MF, w tym wicepremiera Mateusza Morawieckiego, wskazują, że to dobra propozycja - mówi PAP wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

"Liczę więc na to, że w pracach parlamentarnych projekt ten będzie sprawnie prowadzony" - podkreśla Paweł Mucha.

Zapewnia, że Kancelaria Prezydenta nie wycofuje projektu tzw. ustawy spreadowej. Prezydent chce realnie wesprzeć kredytobiorców - deklaruje. Dodaje zarazem, że "ważna jest też jednak stabilność systemu bankowego w Polsce", a "żadne z wprowadzanych w życie rozwiązań nie może działać destabilizująco".

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

PAP: Na początku sierpnia prezydent skierował do Sejmu projekt noweli ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Kiedy możemy się spodziewać uchwalenia tej ustawy?

Paweł Mucha: Prezydent postanowił wyjść z inicjatywą, która z jednej strony odnosi się do sytuacji osób posiadających kredyty odnoszone do walut obcych, gdyż mówi o wsparciu procesu dobrowolnego „odwalutowania” tych kredytów, a z drugiej jest pewną szerszą propozycją. Wiemy zresztą, że - zgodnie z rekomendacjami Komitetu Stabilności Finansowej - portfel kredytów denominowanych i indeksowanych już się zmniejsza. Choć oczywiście prezydent życzyłby sobie, żeby ten proces postępował szybciej.

Ustawa w istotnej części odnosi się zarazem do wszystkich kredytobiorców mieszkaniowych, także złotowych. Warto zwrócić bowiem uwagę, że spłacalność kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim obecnie jest lepsza niż złotowych. Ustawa tworzy ramy prawne do tego, by w większym niż obecnie stopniu mógł być wykorzystywany zasób finansowy Funduszu Wsparcia Kredytobiorców poprzez wyodrębnione Fundusz Wspierający oraz Fundusz Restrukturyzacyjny.

Komunikaty NBP i KNF oraz wypowiedzi przedstawicieli MF, w tym wicepremiera Mateusza Morawieckiego, wskazują na to, że jest to dobra propozycja. Zresztą z MF, NBP, KNF i BFG konsultowaliśmy ten projekt. Byłem w stałym kontakcie z wiceministrem finansów Piotrem Nowakiem. Współpracowałem z prezesem NBP Adamem Glapińskim, a także z przewodniczącym KNF Markiem Chrzanowskim oraz z szefem BFG Zdzisławem Sokalem, który jest zarazem jednym z doradców ekonomicznych prezydenta.

Nie spodziewam się żadnego ryzyka czy zagrożeń związanych z pracami nad tym projektem. Panuje powszechna opinia, że jest on wart podjęcia. Liczę więc na to, że w pracach parlamentarnych projekt ten będzie sprawnie prowadzony.

PAP: Konsultowaliście się Państwo z marszałkiem Sejmu, władzami klubu PiS czy władzami PiS na temat kalendarza prac nad tą ustawą, tak by był on - jak Pan powiedział - sprawnie prowadzony?

P.M.: Chcielibyśmy, by ta ustawa była uchwalona tak szybko, jak to jest możliwe. Taka jest intencja pana prezydenta. Jak wspomniałem, prowadziliśmy konsultacje z kluczowymi podmiotami, które wchodzą w skład Komitetu Stabilności Finansowej.

W tej sprawie rozmawiałem z szefem sejmowej komisji finansów Jackiem Sasinem, którego informowałem, że ten projekt będzie kierowany do prac sejmowych. Obecnie w Sejmie działa podkomisja ds. ustawy spreadowej i dwóch innych projektów dot. kredytów walutowych. Komisja finansów musi zdecydować, jak będzie procedowany projekt o wsparciu kredytobiorców.

PAP: Czy to, że ustawa nie dotyczy tylko frankowiczów, oznacza, że jej intencją jest również przygotowanie się na ewentualną podwyżkę stóp procentowych, która uderzyłaby w kredytobiorców złotowych?

P.M.: Chodzi zarówno o wsparcie kredytobiorców, jak i eliminację zagrożeń systemowych. Niewątpliwie tutaj też była tego rodzaju intencja, że fundusz sam w sobie jest elementem stabilizującym system bankowy i ograniczającym potencjalne zagrożenia związane z ryzykiem nieterminowej spłaty zobowiązań. Fundusz Wspierający odnosi się do wszystkich kredytów.

To nie jest narzędzie doraźne - zamysł jest taki, żeby to był element stabilizujący system i te środki, które są tam gromadzone, służyły rzeczywistemu wsparciu kredytobiorców, a w zakresie kredytów odnoszonych do walut obcych, restrukturyzacji tych kredytów. To jest tego rodzaju mechanizm, który moim zdaniem ma duże szanse powodzenia.

PAP: Wspomniał Pan o bliskiej współpracy ws. tego projektu z prezesem NBP. Natomiast prezes Glapiński jeszcze w lipcu stwierdził, że projekt ustawy o funduszu wsparcia kredytobiorców "rozwiązuje problem i w związku z tym ustawa spreadowa traci zasadniczo na znaczeniu". Czy to oznacza, że ustawy spreadowej nie będzie?

P.M.: Kancelaria Prezydenta oficjalnie zakomunikowała, że nie ma woli rezygnacji z prac nad ustawą spreadową. Natomiast prezydent ma świadomość, że do parlamentu, a także po części Komisji Nadzoru Finansowego, należy ocena skutków regulacji.

Nikt nie odbiera parlamentarzystom prawa do dokonywania ocen czy procedowania w określony sposób.

Na pewno prezydent chce realnie wesprzeć kredytobiorców, ważna jest też jednak stabilność systemu bankowego w Polsce. Żadne z wprowadzanych w życie rozwiązań nie może działać destabilizująco, nie może być podstawą negatywnych zjawisk, jeżeli chodzi o system bankowy.

Pamiętajmy jednak, że jeśli chodzi o spready, problem polega na tym, że mieliśmy do czynienia z brakiem równorzędności podmiotów i świadczeniem, które było nienależne.

Jestem więc przekonany, że sejmowa komisja, mając pełną wiedzę co do tego, jaka jest sytuacja, jakiego rodzaju rozwiązania są możliwe, będzie podejmować stosowne działania.

PAP: Kilka razy podkreślał Pan w tej rozmowie, że prezydent chce realnie wesprzeć kredytobiorców. Jak Pan odpowie zatem na zarzuty niektórych stowarzyszeń grupujących frankowiczów, które są niezadowolone z najnowszej propozycji. Czy prezydent - jeżeli uda się uchwalić tę ustawę - będzie miał poczucie, że wywiązał się ze swoich wyborczych zobowiązań wobec frankowiczów?

P.M.: Dla mnie nie ulega żadnej wątpliwości, że projekt, który skierowaliśmy do Sejmu 2 sierpnia, a także ustawa spreadowa zmierzają do realnego wsparcia kredytobiorców, do polepszenia ich sytuacji.

Ustawa spreadowa wiąże się z realnym obniżeniem raty, bądź w przypadku wygasłych kredytów z wypłatą środków nienależnie pobranych. Z kolei ustawa dot. funduszu wsparcia kredytobiorców zapewni wsparcie osobom w trudnej sytuacji oraz będzie wspomagała proces „odwalutowania” kredytów odnoszonych do walut obcych.

Każdy ma prawo do swoich ocen, natomiast ja nie podzielam poglądu, jakoby te ustawy nie wspierały kredytobiorców. Wejście w życie tych ustaw - czy obu, jeżeli jest to możliwe, czy jednej z nich - prowadzi do polepszenia sytuacji kredytobiorców.

PAP: A jak odniesie się Pan do niedawnej publikacji "Pulsu Biznesu", w której napisano, że "prezydencki projekt ustawy frankowej zawiera poważne wady, które nie podobają się bankom i niepokoją nadzór oraz NBP"?

P.M.: To nieprawda. Projekt ustawy został opracowany przez zespół ekspertów prawnych i finansowych, a następnie był konsultowany ze specjalistami z MF, NBP, KNF i BFG. Wszystkie uwagi zgłoszone na etapie prac zostały rozstrzygnięte, a podmioty skupione w KSF wydały pozytywną opinię o projekcie. Jestem przekonany, że nieuprawnione są twierdzenia o poważnych wadach projektu. Natomiast Kancelaria Prezydenta RP jak zawsze będzie aktywnie uczestniczyła w procesie legislacyjnym i będziemy rozważać wszystkie zgłoszone do ustawy poprawki, tak by wspólnie z parlamentarzystami przygotować jak najlepszą ustawę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Mucha: chcemy uchwalenia ustawy o wsparciu kredytobiorców tak szybko, jak to możliwe