Mundur zamiast szpilek, czyli kobieta w ochronie

DI
10-08-2011, 13:47

Coraz więcej kobiet w Polsce zamienia szpilki na mundur i decyduje się na pracę w ochronie. W Rosji, czy Korei Południowej powstały już pierwsze w stu procentach kobiece agencje ochrony

Nie są łyse, nie mają szerokich barków, raczej nie stosują siły fizycznej, a mimo to zdobywają w oczach ludzi coraz większe uznanie. Stale przybywa kobiet zainteresowanych pracą w ochronie, dziś widok pani w mundurze m.in. w centrum handlowym, nikogo już nie dziwi. – O pracy w ochronie, czy policji mówi się, że to typowo „męski” zawód. Takie podejście odchodzi jednak coraz szybciej w zapomnienie. Głównie dzięki samym paniom, które w pracy w służbach ochrony wykazują się pełnym profesjonalizmem, sumiennością i zimną krwią, której czasami brakuje mężczyznom – mówi Tomasz Ilnicki, dyr. ds. handlowych Zakładów Usługowych EZT S.A.

Kobiety zastępują mężczyzn

Panie coraz chętniej decydują się na tzw. „męskie” zawody. Kiedyś traciły głowę dla panów w mundurach, teraz same noszą je z dumą. Dziś nikogo już nie dziwi widok kobiety-strażaka, czy kobiety-policjantki. 13,16 proc. – tyle etatów w Policji pełnią panie. Na 97 tys. 364 policjantów, kobiet jest 12 tys. 813 – dane Głównej Komendy Policji na koniec 2010 roku. Coraz więcej kobiet decyduje się nawet na służbę w… wojsku! 1751 – tyle pań pełniło służbę w 2010 wg. danych Wojskowej Służby Kobiet.

Jeszcze szybciej rośnie zatrudnienie kobiet w firmach ochroniarskich. W Zakładach Usługowych EZT, jednym z liderów w branży ochroniarskiej w Polsce, pracuje dziś 207 kobiet. Panów ochroniarzy jest 647 – stan na lipiec 2011. – Cały czas obserwujemy wzrost zainteresowania pań pracą w branży security. Dla firm ochroniarskich to dobra wiadomość, ponieważ kobiety wbrew pozorom spisują się w tej roli bardzo dobrze. A fakt, że nie mają szerokich barków i rzadko dopuszczają się do użycia siły fizycznej, notabene działa tylko i wyłącznie na ich korzyść – mówi Ilnicki.

Inteligencja, nie pięści

Warunki fizyczne oraz zdolność do podjęcia użycia siły fizycznej przemawiają w tej pracy za mężczyznami. Okazuje się jednak, że wszystkie inne cechy, które powinien posiadać ochroniarz, zdecydowanie przemawiają już za kobietami.

- Przede wszystkim zadaniem ochroniarza w pierwszej kolejności nie jest używanie siły fizycznej. Takie czynności może podjąć jedynie w ostateczności, a takich przypadków naprawdę jest niewiele. Bardzo ważna w tej pracy jest obserwacja i analiza danej sytuacji, a w tym kobiety sprawdzają się znacznie lepiej od mężczyzn. Za paniami przemawia też asertywność, łatwiej nawiązują kontakty, o dziwo są bardziej odporne na stres, nie reagują od razu nerwowo. Inteligencja jest kluczem tego zawodu, to ona, a nie siła fizyczna, pozwala nam w zdecydowanej większości przypadków zażegnywać ewentualne zagrożenia – mówi Tomasz Komora, ekspert ds. ochrony Zakładów Usługowych EZT.

Kobiety-ochroniarze doceniani są przez firmy także z innych powodów. – Są świetnymi managerami, bardzo często chcą podnosić swoje kwalifikacje, są ambitne, opanowane, potrafią szybko podejmować decyzje. W sytuacjach naprawdę gorących, kiedy przykładowo jakiś mężczyzna ma za dużo energii i widzi ochroniarza kobietę… od razu się uspakaja – kończy z uśmiechem Komora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Mundur zamiast szpilek, czyli kobieta w ochronie