My postawiliśmy na swoje centrum

Erich Niederhäuser
opublikowano: 30-11-2010, 00:00

Ograniczona liczba dostawców w sektorze usług wspólnych w Polsce i duże zasoby talentów są dla większości firm głównym powodem wyboru modelu zarządzania typu captive, czyli: samodzielnie zarządzane jednostki w firmy dostarczają szeroki zakres tzw. usług wspólnych dla całej firmy.

Światowe korporacje, takie jak Credit Suisse, mocno postawiły na utalentowanych pracowników, będących istotnym wsparciem na drodze rozwoju firmy. Jednak znalezienie talentów w takich miejscach jak Zurych, Nowy Jork czy Londyn okazuje się coraz trudniejsze. Zasoby ludzkie stały się szczególnym kryterium przy podejmowaniu decyzji o offshoringu i lokalizacji takiego przedsięwzięcia.

Zostało to zauważone przez polskie władze, czego rezultatem jest wsparcie takich inwestycji przez lokalne samorządy. Umożliwianie rozwoju i dostęp do talentów stało się ważniejsze niż udostępnianie funduszy rządowych. Doskonały przykład takiego działania obserwujemy we Wrocławiu.

Rozwijanie zasobów ludzkich jest inwestycją wymagającą zarówno pieniędzy, czasu, jak i intensywnego zarządzania. To konieczne bez względu na to, czy zastanawiamy się nad modelem zarządzania typu captive, czy też outsourcingiem. Uważamy jednak, że pierwszy model oferuje większe profity.

Credit Suisse zarządza pięcioma centrami usług wspólnych w krajach rozwijających się, w tym w Polsce, Indiach i w Singapurze. Centrum Doskonałości (Centre of Excellence) we Wrocławiu ma spośród nich największy potencjał wzrostu, biorąc pod uwagę złożoność procesów i wzrost zatrudnienia planowany w najbliższych latach.

Erich Niederhäuser

center manager, Credit Suisse Centre of Excellence we Wrocławiu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Erich Niederhäuser

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu