MZG: gaz ziemny do samochodów

Krzysztof Kluska
30-04-2001, 00:00

MZG: gaz ziemny do samochodów

Poszukując nowych rynków zbytu, firmy sektora gazowego proponują wykorzystanie gazu ziemnego jako paliwa do samochodów. Pierwszymi klientami mogłyby być zakłady komunikacji masowej.

Mazowiecki Zakład Gazowniczy propaguje możliwość zastosowania gazu ziemnego jako paliwa do samochodów. Przedstawiciele sektora gazowego liczą na zainteresowanie projektem odbiorców instytucjonalnych.

Firmy miejskie

Zdaniem Marka Szubskiego, dyrektora MZG, wykorzystaniem gazu ziemnego jako paliwa samochodowego mogą być zainteresowane przede wszystkim przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej.

— Koszty eksploatacji samochodów zasilanych gazem ziemnym są znacznie niższe w stosunku do aut napędzanych paliwem tradycyjnym, a nawet tych napędzanych gazem propan-butan — zapewnia Marek Szubski.

Przykładowo za litr gazu ziemnego zapłacić trzeba 0,9 zł, a za litr oleju napędowego około 2,6 zł. Na rozpoczęcie eksperymentalnej eksploatacji autobusów napędzanych gazem ziemnym zdecydowały się jako pierwsze władze Przemyśla. Plany wprowadzenia 140 autobusów zasilanych w ten sposób mają również władze Bielska-Białej. Zdaniem Edwarda Thena, pełnomocnika prezydenta Bielska-Białej, oszczędności z tego tytułu mogą osiągnąć nawet 7 mln zł rocznie.

Szukanie chętnych

Kompleksową obsługę w zakresie budowy i eksploatacji stacji gazowych zamierza zaoferować potencjalnym klientom warszawska spółka Investgas. Jej głównymi udziałowcami są: Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Energopol Warszawa.

— Chętnym do uruchomienia stacji tankowania gazu ziemnego jesteśmy w stanie zaoferować pomoc, począwszy od znalezienia niezbędnych środków finansowych po zorganizowanie zaopatrzenia w gaz — informuje Anatol Tkacz, prezes spółki Investgas.

Dotąd ani władze stolicy, ani warszawskie firmy komunikacyjne nie zainteresowały się tym projektem. Największe wątpliwości budzą spore, bo sięgające nawet 2-3 mln zł, nakłady finansowe związane z budową stacji gazowych oraz koszt dostosowania do nowego napędu taboru samochodowego firm. Za przerobienie autobusu na napęd gazem ziemnym trzeba zapłacić około 60 tys. zł

Zainteresowani liczą na pomoc rządu i wprowadzenie preferencji dla firm wdrażających tego typu rozwiązania. Chodzi głównie o podatki akcyzowe na przykład przy zakupie samochodów przystosowanych do tego typu zasilania.

Szacuje się, że wydatki związane z przestawieniem na zasilanie gazowe około 30 proc. stołecznych autobusów i przystosowaniem stacji paliw powinny zwrócić się mniej więcej po 4-5 latach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kluska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MZG: gaz ziemny do samochodów