Mzyk i Moska zgodnie dzielą się Pagedem

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 22-06-2007, 00:00

Jedno jest jasne: Edmund Mzyk i Krzysztof Moska będą współpracować w grupie Paged. Reszta to na razie tylko sugestie i domysły.

Jeden wycofuje się z zarządzania, drugi widzi dobre perspektywy

Jedno jest jasne: Edmund Mzyk i Krzysztof Moska będą współpracować w grupie Paged. Reszta to na razie tylko sugestie i domysły.

Edmund Mzyk, główny akcjonariusz grupy drzewno-meblarskiej Paged, i Krzysztof Moska, znany inwestor giełdowy, kojarzony z takimi firmami jak: Lentex, Novita, Sanwil, Hygienika i Ząbkowice Erg, doszli do porozumienia. Nie kryli tego po wczorajszym walnym zgromadzeniu, gdzie głosowali ramię w ramię.

— Będziemy współpracować w Pagedzie — twierdzi Edmund Mzyk.

— Porozmawialiśmy i jestem z tego bardzo zadowolony. Zależy nam obu na dalszym rozwoju spółki — dodaje Krzysztof Moska.

Drobnymi kroczkami

Zarejestrował on na walne 3,7 proc. akcji grupy, ale deklarował, że chce mieć znacznie więcej. Złożył ofertę odkupienia dwóch 10-procentowych pakietów od Yawalu i Opery TFI. Cena mieściła się podobno w widełkach 50-60 zł. Edmund Mzyk jest w trakcie przenoszenia udziałów w Pagedzie do specjalnie dla niego utworzonego przez Operę TFI funduszu. Będzie to blisko 20 proc. Pula wzrośnie do 28 proc., gdy swoje papiery przekaże Yawal, producent konstrukcji stalowych, inna spółka kontrolowana przez Edmunda Mzyka. Tu Opera ma pomóc Yawalowi w przejęciu podmiotu z branży, za który zapłaci on walorami Pagedu.

Co dalej? Z sugestii zainteresowanych stron wynika, że po ustaleniu szczegółów Krzysztof Moska zwiększy zaangażowanie w Pagedzie do 9,99 proc. Bo więcej, zgodnie z prawem, nie może kupić w terminie krótszym niż 60 dni.

— Potem trochę poczekam — twierdzi Krzysztof Moska.

Gdy minie ustawowy termin, będzie zapewne dalej przejmował akcje Pagedu, ale docelowego poziomu, jaki chce osiągnąć, nie ujawnia. Górną granicą wydaje się to, co będzie posiadać Opera. Formowanie 28-procentowego pakietu w funduszu powinno zostać zakończone w końcu sierpnia, gdyż tu również obowiązują czasowe limity nabywania akcji.

Zyski w górę

Edmund Mzyk chce wycofać się z aktywnego zarządzania firmami, ale część akcji Pagedu pod kontrolą Opery zamierza sobie zostawić. Krzysztof Moska natomiast widzi bardzo dobre perspektywy rozwoju spółki. Zarówno części meblarskiej, jak i drzewnej, która produkuje na potrzeby szybko rozwijającego się budownictwa. Paged może współpracować z Lenteksem, producentem włóknin, oraz Sanwilem, wyspecjalizowanym w sztucznych skórach do produkcji mebli. Podczas walnego Krzysztof Moska pytał też o nieruchomości grupy.

Ubiegły rok nie był dobry dla Pagedu — prognozy były korygowane w dół, a wynik netto wylądował w okolicy 12 mln zł. W tym kwartale jest znacznie lepiej — zysk wyraźnie przekroczył 5 mln zł.

— Drugi będzie lepszy — zapewnia Edmund Mzyk.

Przy zgodnej postawie walne głównych akcjonariuszy przebiegło w spokojnej atmosferze. Udziałowcy zgodzili się na wypłatę dywidendy — 0,50 zł na akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu