Na giełdach świata znów rządzą emocje Amerykańska odsiecz Prognozy dla GPW

Maciej Zbiejcik
29-04-2009, 00:00

Nawet amerykański powiew optymizmu nie ustrzegł naszej giełdy od wyraźnej przeceny. Dużo lepiej zachował się złoty.

Skok wskaźnika zaufania konsumentów w USA zdołał wczoraj odwrócić złą sytuację na rynku. Europa i Polska zostały w tyle

Nawet amerykański powiew optymizmu nie ustrzegł naszej giełdy od wyraźnej przeceny. Dużo lepiej zachował się złoty.

To był dzień. Sytuacja na rynkach zmieniała się we wtorek jak w kalejdoskopie. Najpierw w centrum uwagi inwestorów była epidemia świńskiej grypy. Do tego doszły spekulacje, że duże amerykańskie banki znów będą potrzebowały wsparcia finansowego. Dlatego pierwsza część dnia stała pod znakiem wyraźnych spadków na większości parkietów. Nasza giełda mocno to wczoraj odczuła. Była jedną z najgorzej zachowujących się na świecie. WIG20 stracił ponad 3 proc.

Amerykańska odsiecz

Sytuacja zaczęła się poprawiać w drugiej części dnia. Sygnał do odwrotu przyszedł ze Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie indeksy zaczęły notowania jak inne, czyli od spadków. Szybko jednak wyszły na plus.

— Pretekstem do wzrostów okazał się zdecydowany wzrost wskaźnika zaufania konsumentów w USA — mówi Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona.

Według danych Conference Board, indeks zaufania amerykańskich konsumentów wzrósł w kwietniu do 39,2 pkt. To wynik zdecydowanie lepszy od oczekiwanego przez analityków, którzy prognozowali 28,8 pkt. W marcu było to 26,0 pkt. To największy miesięczny jednorazowy skok tego wskaźnika od 2003 r.

W ślad za Wall Street zaczęły odbijać europejskie giełdy. Niestety, naszemu rynkowi nie wystarczyło czasu i siły, by odrobić przynajmniej część strat.

W drugiej części dnia za to lepiej niż warszawska giełda spisał się złoty. Nagle zaczął wyraźnie zyskiwać w stosunku do euro, dolara oraz franka szwajcarskiego. Euro spadło poniżej 4,50 zł, frank poniżej 3 zł, a kurs dolara poniżej 3,44 zł.

— Traktuję to jako czysto techniczny ruch, być może wspomagany przez BGK. Duże znaczenie miało tu też umocnienie się euro na rynkach globalnych — uważa Piotr Kuczyński.

Po południu na rynku kurs euro do dolara wyraźnie odbił. Notowania pokonały opór przy 1,3050.

Prognozy dla GPW

Czy inwestorzy szybko zapomną o świńskiej grypie?

— Było zagrożenie, że świńska grypa może okazać się wystarczającym pretekstem, by wcześniej, niż się spodziewano zakończyć korektę wzrostową. Zachowując wszelkie proporcje, porównałbym ten czynnik do zamachów terrorystycznych tych z Londynu i Hiszpanii. Dlatego reakcje giełd na świńską grypę mogą być dość gwałtowne, ale krótkotrwałe. Gdyby nie było tego problemu, indeks WIG20 mógłby zachowywać się dobrze jeszcze przez jakiś czas. Teraz przewiduję kilkumiesięczny trend boczny — uważa Piotr Wiśniewski, analityk OFE Bankowy.

Nie wszyscy przywiązują tak dużą wagę do wpływu świńskiej grypy na nasz rynek.

— Nie sądzę, by korekta wzrostowa się już skończyła. Jeśli chodzi o świńska grypę, to obecnie nie widzę większego zagrożenia dla rynku akcji — mówi Paweł Homiński, zarządzający Noble Funds TFI.

— Wpływ świńskiej grypy na rynek rozpatrywałbym na razie w kategoriach czysto psychologicznych i spekulacyjnych — ocenia Waldemar Markiewicz, prezes DB Securities.

Jego zdaniem, znacznie groźniejsze dla rynku mogą być informacje o pogarszającej się kondycji gospodarki.

— Sadzę, że w gospodarce dno jeszcze przed nami. Licząc się z negatywnymi informacjami płynącymi z rynku, trzeba się jeszcze liczyć z mocnym tąpnięciem na giełdzie i możliwym testowaniem nowych dołków — ostrzega Waldemar Markiewicz.

Maciej

Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Na giełdach świata znów rządzą emocje Amerykańska odsiecz Prognozy dla GPW