Czytasz dzięki

Na GPW pojawiły się obawy o wyniki spółek

Poniedziałkowa sesja w Stanach Zjedoczonych była niezbyt ciekawa, ale wnioski można z niej wyciągnąć. Dane makro były gorsze od prognoz, bo spadł indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę gospodarczą (LEI). Nikt się tym jednak nie przejął. Jeszcze przed kilkoma laty indeks LEI był lekceważony, bo stanowił jedynie podsumowanie tego, co było widać już od dawna w innych danych makroekonomicznych. Teraz jednak rynek reaguje na byle co, więc i te dane są mocno reklamowane. Stąd pierwszy wniosek — dane makro muszą być naprawdę fatalne, by rynek zareagował.

Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie
PB online
Poznaj „PB”
79 zł  7,90 zł  / miesiąc

przez pierwsze 3 miesiące

Chcesz nas lepiej poznać?

Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!

„PB" NA 12 MIESIĘCY
30% rabatu

na zakup rocznej subskrypcji

Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok.

Zaoszczędzisz 285 zł.