Na GPW trwa osuwanie indeksów, w Europie wręcz przeciwnie

(Artur Szymański)
opublikowano: 27-01-2006, 11:22

Cienko przędą inwestorzy na warszawskiej giełdzie. Po niezłym początku sesji przed południem indeksy GPW opadły do poziomu wczorajszego słabego zamknięcia. Tymczasem na czołowych giełdach Europy Zachodniej indeksy biją 4,5-letnie rekordy.

Cienko przędą inwestorzy na warszawskiej giełdzie. Po niezłym początku sesji przed południem indeksy GPW opadły do poziomu wczorajszego słabego zamknięcia. Tymczasem na czołowych giełdach Europy Zachodniej indeksy biją 4,5-letnie rekordy.

Mamy dziś do czynienia z tym samym zjawiskiem co wczoraj, tylko bardziej wyraźnym. Inwestorzy zagraniczni skupiają się na biegu wydarzeń na własnym podwórku, więc warszawski emergin market jest kompletnie ignorowany. Pokazują to obroty na GPW.

Do godziny 11 handel akcjami spółek z WIG20 wyniósł raptem 110 mln zł. W ostatnich kilkunastu dniach zazwyczaj wynosiły około 200-300 mln zł. Dziś mamy dużo mniej, widać jak na dłoni że inwestorzy krajowi zostali osamotnieni. I jak to zazwyczaj bywa w takich sytuacjach, błądzą zdezorientowani jak dzieci we mgle.

Krajowe instytucje są niezdolne wydźwignąć indeksy na nowe szczyty. Mało tego, wygląda wręcz na to, że nie będą nawet w stanie utrzymać rynku na plusie. Zgoła inaczej wygląda rozwój wydarzeń na giełdach we Frankfurcie i Paryżu. DAX i CAC40 rosną po około 1 proc. co oznacza poprawienie szczytów z sierpnia 2001 r. Do kupna akcji skłaniają wczorajsze wzrosty na Wall Street oraz aż 3,5-proc. skok japońskiego Nikkei.

Przy tak małym zaangażowaniu handlujących na GPW trudno wyciągać wnioski z zachowania kursów poszczególnych spółek z WIG20. Z kronikarskiego obowiązku wymienić tylko trzeba że najwyższej wartości obroty w gronie gigantów, skromne 23 mln zł, obserwuje się na minimalnie drożejącym PKO BP. Dobrze prezentuje się KGHM z 1,6-proc. zwyżką przy 20-mln wartości handlu.

Najaktywniej handluje się walorami Stalexportu, tu obroty przekraczają 25 mln zł. Notowania spółki pną się dość stromo w górę po artykule w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”, w którym napisaliśmy m.in. że Stalexport Autostrada Małopolska wspomoże spółkę matkę kwotą 60 mln zł („Szanse na odzyskanie zaufania inwestorów”).

Wśród małych spółek pierwszoplanowe role grają znów ci sami aktorzy co w ostatnich tygodniach. Z afisza nie schodzą takie tytuły jak: LZPS Protektor, Unimil, Skotan czy Lubawa. Korekta notowań dopadła natomiast Polnord i Capital Partners, które wczoraj drożało najmocniej po przegłosowaniu na WZA emisji od 2,3 do 9,2 mln akcji z prawem poboru. Cena emisyjna walorów została ustalona na poziomie 1 zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane