Czytasz dzięki

Na linii USA-Chiny cały czas iskrzy

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 22-05-2020, 10:13

Końcówka tygodnia nie jest dobra dla bardziej ryzykownych aktywów.

Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się blisko 1% przeceną, a notowania kontraktu terminowego na S&P 500 dalej podążają dziś na południe. W podobnym tonie rozpoczyna się handel na Starym Kontynencie, gdzie Dax osuwa się poniżej 11000 pkt. Wszystko za stawą dalszych napięć w amerykańsko-chińskich relacjach. Chiny zdecydowały się na wprowadzenie nowych przepisów bezpieczeństwa dla Hongkongu, które mogą budzić obawy z autonomicznością regionu. To spotkało się z dezaprobatą USA i groźbą sankcji. Stosunki pomiędzy dwoma największymi światowymi gospodarkami były już bardzo napięte, a obecna sytuacja tego nie poprawia. Brak wyznaczenia celu dla wzrostu gospodarczego podczas zjazdu Chińskiej Partii Ludowej nie był też dobrze odebrany przez uczestników rynku. Ze względu na niewiadomą związaną ze skutkami pandemii koronawirusa tamtejsze władze powstrzymały się od numerycznego wyznaczenia pożądanego wzrostu gospodarczego. Wszystko to sprawia, że rynek zdecydowanie nie ma argumentów aby dalej podążać na północ w sytuacji gdy od marcowych dołków odrobił już 30%. Choć gospodarka próbuje wrócić na stare tory, to jednak amerykańsko-chińskie relacje pozostają obecnie największym zagrożeniem. Kalendarium makroekonomiczne w dniu dzisiejszym jest praktycznie puste, ton rynkom będzie dziś nadawał spór USA-Chiny, co nie jest dobrym zwiastunem na początku sesji.

Pogorszenie sentymentu dale się wyczuć również na rynku walutowym, gdzie w ofensywie znajduje się dolar oraz jen oraz następuję odpływ kapitału od bardziej ryzykownych walut. Notowania EURUSD wracają w kierunku 1.09, a kurs USDJPY spada do 107. W gronie G10 mocno traci dolar australijskim, co jest wynikiem sytuacji w Hongkongu. Ze względu na mocniejsze cofnięcie na rynku ropy znacząco przeceniana jest również korona norweska. Po systematycznych wzrostach na przestrzeni mijającego tygodnia odmiana WTI cofa się w kierunku 31 USD za baryłkę. Wzrost napięć geopolitycznych sprzyja notowaniom złota, które mimo przeceny cen akcji mają szanse cały czas wyjść na nowe szczyty. Widać wyraźnie, że kolejne wsparcia ponownie wypadają coraz wyżej i obecnie tworzy je poziom 1700 USD. Zakończone dziś nadzwyczajne posiedzenia Banku Japonii miało zgodny z oczekiwaniami przebieg i pozostało bez większej reakcji rynkowej. BoJ przestawił tylko nowe instrumenty zapewniające płynność przedsiębiorstwom.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Polecane