Na małej giełdzie debiut goni debiut

Kamil Kosiński
opublikowano: 14-04-2011, 00:00

Debiutująca dziś na NewConnect Domenomania.pl będzie już 46. spółką, która w tym roku pojawi się w alternatywnym systemie obrotu. Wszystko wskazuje na to, że pod tym względem kwiecień będzie rekordowy. Do pobicia jest wynik ze stycznia tego roku, kiedy pierwszy giełdowy dzwonek usłyszało 14 emitentów. Tymczasem od początku miesiąca na NewConnect pojawiło się siedem firm, sześć czeka już tylko na wyznaczenie przez zarząd GPW daty pierwszego notowania, a decyzje o dopuszczeniu akcji kolejnych spółek do obrotu zapadną w najbliższych dniach.

Od dziś do kupienia na rynku wtórnym będą walory Domenomanii.pl. Firma świadczy m.in. usługi hostingowe, rejestracji domen i pozycjonowania stron www. Udział spółki w rynku domen z końcówką. pl jest obecnie niewielki, ale ambicją zarządu jest, by zajmować nawet czwarte miejsce. To bardzo duże wyzwanie, biorąc pod uwagę zasoby kapitałowe i obecną pozycję firmy (pod koniec pierwszej dziesiątki według danych samej spółki). Najwięksi gracze Home.pl i Net Art mają obecnie po 22-23 proc. udziału w rynku (dane NASK na koniec 2010 r., trzecie jest Az. pl (11,1 proc.), ale mocno rozpycha się wchodząca do Polski niemiecka firma 11 Internet. W 2010 r. Domenomania.pl osiągnęła 2,87 mln zł przychodów i 568 tys. zł zysku netto. Na potrzeby oferty prywatnej firmę wyceniono na 7,6 mln zł (cena do zysku równe 13,4).

Na 9 mln zł wyceniono natomiast M4B, spółkę, która zajmuje się elektronicznym przekazywaniem treści do nośników multimedialnych, takich jak np. monitory w sieciach handlowych, restauracjach, kinach. W 2010 r. przychody firmy wzrosły z 1,3 do 3,86 mln zł, a zysk netto z 37 do 150 tys. zł (cena do zysku 25,7). Skokową poprawę zapewniło rozpoczęcie w IV kwartale realizacji projektu dla sieci Tesco. M4B jest akcjonariuszem notowanej już na New- Connect spółki Call2Action. Posiada 5 mln akcji, wycenianych na 1,75 mln zł.

Kolejny przyszły debiutant, spółka KCSP, również działa w obszarze technologii informacyjno-komunikacyjnych. Spółka, wyceniona na 7 mln zł, powstała w sierpniu ub. r., przejmując działalność prowadzoną wcześniej przez prezesa Bartłomieja Gawrona. Firma oferuje rozwiązania do analizy i identyfikacji dokumentów. Pracuje też nad inteligentnymi rozwiązaniami pomiarowymi i sensorycznymi z wykorzystaniem technologii Wi-Fi oraz nad projektem Ostatnia Mila. W ramach tego ostatniego spółka chce dostarczać technologię do budowy ostatniego etapu sieci dostępowej do Internetu na obszarach mniej zurbanizowanych. Firma przynosi na razie śladowe przychody i miała stratę w minionym roku. Zerowe przychody i 361 tys. zł straty netto miał w minionym roku inny start-up — Biomax. Firma jest w trakcie organizacji działalności, która ma polegać m.in. na tworzeniu technologii biochemicznych, które miałyby być wykorzystywane w przemyśle spożywczym, kosmetycznym i farmaceutycznym. Spółka została wyceniona na — uwaga — 76,6 mln zł. Pozostali emitenci, czekający na debiut, są warci dużo mniej. Go TFI, towarzystwo założone m.in. przez Beatę Kielan (kiedyś Skarbiec TFI) wyceniono na 16,4 mln zł, a biuro rachunkowe Acartus na 3 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy