Na niską inflację nie ma co liczyć

Bartosz Krzyżaniak
14-05-2007, 00:00

Najbliższe lata przyniosą wzrost inflacji i stóp procentowych, co dotknie głównie kredytobiorców. Tragedii jednak nie będzie.

Jutro najnowsze dane o kształtowaniu się cen w kwietniu

Najbliższe lata przyniosą wzrost inflacji i stóp procentowych, co dotknie głównie kredytobiorców. Tragedii jednak nie będzie.

Jutro dowiemy się, jak kształtowały się ceny w kwietniu. Według ekonomistów, inflacja spadła o 0,2 pkt proc., do 2,3 proc.

— Najbardziej zmiennymi czynnikami są ceny paliw i żywności i to one mogą ewentualnie najbardziej zaskoczyć —uważa Marcin Mrowiec z Banku BPH.

Lato przyniesie dalszy spadek inflacji, ze względu na tzw. efekt bazy odniesienia, czyli niskie ceny sprzed roku.

— Ten efekt zacznie jednak wygasać. Pod koniec roku inflacja wzrośnie do 2,7 proc. Jednak to nic tragicznego — uważa Marta Petka z Raiffeisen Banku.

Marcin Mróz z Fortis Banku przypomina o negatywnym wpływie na indeks cen, jaki przynieść może wzrost cen żywności, a zwłaszcza owoców, ze względu na niedawne przymrozki.

— Jeśli ten efekt się ujawni, inflacja spokojnie zbliży się do 3 proc. Będzie to jednak efekt przejściowy, który wygaśnie w 2008 r. Mimo to w najbliższych latach powinniśmy się spodziewać inflacji rzędu 2,5-3 proc. — twierdzi ekonomista Fortis Banku.

— Na tak niską inflację, jak w 2006 r., nie mamy co liczyć — dodaje Marta Petka.

Jedną z podstawowych przyczyn wzrostu inflacji będzie sytuacja na rynku pracy i coraz częstsze żądania podwyżek. Na razie firmy nie przerzucają ich kosztów na klienta, tylko zmniejszają marże. Jednak prawdopodobnie wkrótce — wykorzystując dobrą koniunkturę — podniosą ceny, by zwiększyć zyski.

— Nie wiadomo też, jakie piętno na inflacji wyciśnie EURO 2012 — zauważa Marta Petka.

Co (poza tym, że tyle samo pieniędzy wystarcza na mniej) mogą oznaczać szybko rosnące ceny?

— Wzrost inflacji i związane z tym podwyżki stóp procentowych mogą się silnie przełożyć na zahamowanie popytu na kredyty, zwłaszcza hipoteczne, które w Polsce —w przeciwieństwie do Zachodu — najczęściej zaciągane są według zmiennej stopy oprocentowania. To zmniejszyłoby jeden z istotnych czynników popytowych. Ten dopalacz wzrostu byłby osłabiony, część gospodarstw domowych mogłaby zrezygnować z zakupów, by mieć na spłatę kredytu — zauważa Marcin Mrowiec.

Na szczęście inflacja nie powinna wymknąć się spod kontroli, bo uaktywnią się jej naturalni wrogowie: wyższe stopy procentowe, silna waluta i tani import.

— Kwietniowa podwyżka nie była ostatnią, złoty będzie się umacniał, a do tego pojawia się czynnik globalizacyjny w postaci „outsourcingu niskiej inflacji”. Dziś duży wzrost gospodarczy nie musi powodować adekwatnego wzrostu inflacji — uspokaja Marcin Mróz.

Do jakiego maksymalnie poziomu może wzrosnąć inflacja w ciągu 1,5-2 lat?

Marcin Mróz

Fortis Bank

3

proc. Nawet jeśli inflacja utrzyma się na zbliżonym poziomie przez następne 2-3 lata, pozostanie pod kontrolą. Tym bardziej że mocny złoty, rosnące stopy procentowe i tani import powinny stabilizować jej wzrost.

Piotr Kalisz

Citibank Handlowy

3,3

proc. Latem możliwe są spadki inflacji w okolice 1,5 proc., potem spodziewamy się powolnego wzrostu. Szczyt przypadnie na 2008 r., potem powinna spadać, w czym pomogą przewidywane przez nas łącznie cztery podwyżki stóp.

Marta Petka

Raiffeisen Bank

3,5

proc. Inflacja może zbliżyć się do tego poziomu, jednak najważniejsze jest to, jakie będą tendencje w kształtowaniu się indeksu cen. A te będą wzrostowe, więc skończy się okres laby dla członków RPP.

Marcin Mrowiec

Bank BPH

4

proc. Na koniec 2008 r. inflacja znajdzie się w granicach 2,8-3 proc., choć istnieje wyraźne ryzyko, że będzie wyższa. Nie wiemy, na ile groźna okaże się presja płacowa i jak wzrost gospodarczy przełoży się na inflację bazową netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Na niską inflację nie ma co liczyć