Na ostatniej mili zarobią też małe firmy

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 19-04-2010, 00:00

Budowa sieci internetowych to szansa nie tylko dla wielkich telekomów. Duże pieniądze trafią też do małych.

Budowa sieci internetowych to szansa nie tylko dla wielkich telekomów. Duże pieniądze trafią też do małych.

Przed małymi i średnimi firmami telekomunikacyjnymi otworzyła się prawdziwa skarbnica kontraktów i unijnych dotacji. Jest nią działanie 8.4 Zapewnienie dostępu do internetu na etapie "ostatniej mili" Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Do przedsiębiorstw z sektora, które wezmą udział w budowie regionalnych sieci internetowych, trafi dzięki niemu 200 mln EUR.

21 kwietnia konkurs w ramach działania 8.4 ruszy w województwach lubuskim i dolnośląskim.

— Celem działania jest usunięcie z mapy województwa białych i szarych plam, czyli miejsc, w których nie ma internetu lub gdzie dostęp do sieci jest utrudniony. W konkursie mogą startować mikro, małe i średnie firmy. Zwycięzcy będą odpowiedzialni za budowę infrastruktury prowadzącej bezpośrednio do odbiorców oraz świadczenie usług operatorskich — wyjaśnia Władysław Korcz, dyrektor departamentu gospodarki i infrastruktury lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Podobne konkursy dla pozostałych województw Władza Wdrażająca Programy Europejskie (instytucja odpowiadająca za projekt) ogłosiła w marcu. Wspólny termin składania wniosków upływa 28 maja. W tej turze konkursów gra toczy się o 23 mln EUR.

Mali operatorzy podłączą się do tzw. teleinformatycznej sieci szkieletowej, którą razem z samorządami zbudują duże firmy telekomunikacyjne. Drogę do działania w tej kwestii otworzyła ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych.

— Rozesłaliśmy zapytania do największych dostawców internetu, m.in. do Telekomunikacji Polskiej (TP), Dialogu, Netii i TK Telekomu. Wszyscy są zainteresowani, ale ostatecznie wybierzemy jedną firmę — mówi Władysław Korcz.

— Czekamy na określenie modelu biznesowego i wynik analizy finansowej. Napływa do nas coraz więcej zapytań m.in. z województw łódzkiego, dolnośląskiego i małopolskiego. Jesteśmy otwarci na propozycje — potwierdza Krzysztof Dziedzic, pełnomocnik zarządu ds. techniki w Telefonii Dialog.

— Konkretne działania podejmiemy dopiero po opracowaniu koncepcji budowy sieci i studium wykonalności — wyjaśnia Maria Piechocka z biura prasowego TP w Poznaniu.

Choć wszystko wskazuje na to, że prace ruszyły z kopyta, mieszkańcy obszarów, na których działają np. tylko sieci bezprzewodowe lub wcale, i tak na szybki internet muszą poczekać najdłużej.

— Szkoda, że zmiany w prawie wprowadzono dopiero teraz, bo procedury związane z budową szkieletu sieci są bardzo czasochłonne. Wychodzi na to, że najpierw małe i średnie firmy zbudują ostatni odcinek połączeń — do domów użytkowników, dopiero potem powstanie infrastruktura, która zapewni, że popłynie w nich internet, a za nią odpowiada samorząd — wyjaśnia Tomasz Dymitruk.

Agnieszka Jabłońska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu