Na ożywienie trzeba czekać do 2011 r.

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 25-02-2010, 00:00

Bezrobocie rośnie, konsumenci oszczędzają, a firmy zwlekają z inwestycjami — tak koniunkturę widzą spółki.

Za nami już blisko dwa miesiące nowego roku i nadal nie widać znaczącej poprawy koniunktury. Na giełdzie dobrze mają się tylko nieliczni

Bezrobocie rośnie, konsumenci oszczędzają, a firmy zwlekają z inwestycjami — tak koniunkturę widzą spółki.

Ostatnie dane diagnozujące stan naszej gospodarki nie napawają optymizmem. Według Głównego Urzędu Statystycznego styczeń przyniósł wzrost bezrobocia oraz niewielki wzrost sprzedaży detalicznej. Pewnym pocieszeniem jest wyższa od oczekiwanej produkcja przemysłowa. Na szybkie ożywienie się nie zanosi. Potwierdzają to prezesi spółek giełdowych. Odczuwalna poprawa powinna nastąpić najwcześniej w 2011 r. (czytaj obok).

Powoli do przodu

Sprzedaż detaliczna w styczniu wzrosła o 2,5 proc. rok do roku. Rynek oczekiwał 5,5-procentowego wybicia. Bezrobocie w styczniu skoczyło do 12,7 proc. z 11,9 proc. w grudniu. Nadzieją na lepsze czasy jest wzrost produkcji przemysłowej o 8,5 proc.. Oczekiwano 5,7-procentowej zwyżki. Euforii na razie nie ma, choć nie ma też powodów, by dramatyzować.

— Idziemy do przodu. Generalnie nie jest źle, ale bez rewelacji. O tym jak będzie wyglądał rynek dóbr inwestycyjnych w tym roku zdecyduje marzec i kwiecień, kiedy zaczyna się kontraktowanie na tym rynku — ocenia Janusz Filipiak, prezes Comarchu.

Inwestorzy giełdowi mają utrudnione zadanie, bo rynek poddał się ostrej selekcji. Wskaźniki koniunktury w przemyśle wskazują, że najbardziej narzekają m. in producenci odzieży oraz metali, a największym optymizmem tryskają producenci farmaceutyków chemikaliów, papieru oraz artykułów spożywczych.

Właśnie ta ostatnia branża okazuje się najmniej podatna na kryzys.

— Trudniej jest działać w kryzysie. My jednak udowodniliśmy, że potrafimy się rowijać nawet przy słabej koniunkturze — mówi Krzysztof Półgrabia, prezes Pamapolu.

Szef Pamapolu podkreśla, że we wszystkich spółkach należących do grupy produkcja w pierwszym kwartale powinna być wyższa niż 8,5-proc.

Zamrożone budowy

Trudności zwłaszcza na początku roku, przeżywa branża budowlana. Nie wynika to tylko z kryzysu, ale także niekorzystnej pogody w styczniu oraz lutym. Ostra zima zamroziła wiele inwestycji.

— Z powodu trudnych warunków atmosferycznych ten kwartał dla branży będzie znacząco gorszy. Jednak w kolejnych miesiącach powinniśmy to nadrobić. Zakładamy, że ten rok powinien być podobny do ubiegłego, może nieco lepszy — podkreśla Jacek Foltynowicz, prezes Elektrobudowy.

W ostatnich dniach zima odpuściła, jednak inne problemy nie znikną tak szybko.

— Będzie to trudny rok dla branży nastawionej na krajowy popyt inwestycyjny. Decyduje o tym kilka czynników. Reorganizacja sektora energetycznego i transportowego spowoduje, że inwestycji może być mniej niż oczekiwano. Do tego bezpośrednie inwestycje zagraniczne są na niewielkie. Pozostaje więc liczyć na unijne fundusze i popyt wewnętrzny — mówi prezes Elektrobudowy.

— Dla naszej branży barometrem koniunktury w gospodarce jest zachowanie Narodowego Funduszu Zdrowia. Reaguje on szybko na zmiany koniunktury. Dlatego w ubiegłym roku widać było mniejszą skłonność do finansowania. Na początku roku jest lepiej. Jeśli ta tendencja utrzyma się to będziemy mieli poprawę w całej branży medycznej — podkreśla Roman Walasiński, prezes Swissmed Centrum Zdrowia.

Z żywnością jest lepiej,

gorzej z odzieżą

Jerzy Mazgaj

prezes Almy i szef RN Vistuli

Z wynikami naszych sklepów handlujących żywnością jest dobrze. Od początku roku notują one średnio 10-12-procentową dynamikę sprzedaży w ujęciu r/r dla sklepów porównywalnych oraz 30-procentowy wzrost dla wszystkich istniejących. Pewien wpływ na większą sprzedaż mogła mieć ostra zima, która zniechęcała do korzystania z gastronomi i bardziej sprzyjała konsumpcji w domu.

Spore ożywienie obserwujemy także w handlu internetowym. Jeszcze w 2008 r. nasze przychody z tego tytułu wynosiły 7 mln zł. W kolejnym było to już 16 mln zł, a w tym roku założyliśmy 33 mln zł. Mamy już pierwsze sygnały, że ten cel zostanie przekroczony.

Inaczej sytuacja wygląda w segmencie odzieżowym. Choć uzyskujemy dobre marże, to sprzedaż jest kiepska. Najlepiej sprzedaje się najdroższa odzież, a najsłabiej ze średniej półki. Zanosi się na to, że cały 2010 r. może być kiepski dla branży odzieżowej. Widoczną poprawę powinniśmy odczuć w 2011 r. Liczę na umocnienie złotego, bo dużo odzieży importujemy i płacimy czynsze w euro.

Ostra zima przeszkadza,

niepewność paraliżuje rynek

Henryk Chyliński

prezes Projprzemu

Pierwszy kwartał będzie słaby dla branży budowlanej z powodu ostrej zimy. Kolejny powinien być dużo lepszy, a firmy powinny nadrabiać zaległości.

My osiągamy prawie 90 proc. przychodów z eksportu i realizujemy swoje założenia. Na rynku krajowym widać dużą konkurencję. W przetargach startuje po kilkunastu oferentów, co świadczy o małej podaży ofert. Firmy mają pieniądze na inwestycje, ale są one wstrzymywane. Przyczyną jest utrzymująca się niepewność na rynku. Wszyscy zastanawiają się czy już warto inwestować. W branży budowlanej są dwa sezony przetargowe — wiosenny i jesienny. Sądzę, że coś się ruszy jesienią.

Klienci jeszcze oszczędzają,

na ożywienie trzeba poczekać

Paweł Nowakowski

prezes Makaronów Polskich

Nadal widać symptomy osłabienia gospodarczego. Choć nasza sprzedaż cały czas rośnie, jednak nie widać wzrostu przychodów w segmencie droższych produktów. Utrzymuje się wyższa sprzedaż w segmencie tańszych wyrobów. Jednak dzięki rozszerzeniu sieci dystrybucji odczuwamy wzrost przychodów we wszystkich segmentach.

Sadzę, że jeszcze w 2010 roku nie będzie widać ożywienia. My w tym roku liczymy na wzrost przychodów oraz zysków. Stawiamy na rozwój organiczny, ale w grę wchodzą także akwizycje. Może do nich dojść jeszcze w tym roku. Małe przejęcie, w naszym przypadku, zostałoby sfinansowane z kapitałów własnych. Przy dużej transakcji możliwe byłoby połączenie lub kierowana emisja akcji. Interesuje nas zakup spółek działających w segmencie przetworów warzyw i owoców oraz poszerzenie profilu działalności, które zapewniałoby efekty synergii.

Maciej

Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy