Na papierze już się udało osiągnąć dobrobyt

Wytyczając jasną przyszłość IV Rzeczypospolitej i dając odpór lustracyjnym burzom, Rada Ministrów przyjęła wczoraj Strategię Rozwoju Kraju (SRK) na lata 2007-15. Ponieważ to kolejny dokument o tak podniosłej nazwie i treści, wypada odnieść go do wcześniejszych, aby się w tym zapisywanym na papierze dobrobycie nie pogubić. Okazuje się, że SRK jest z jednej strony skonkretyzowaniem PiS-owskiego „Solidarnego państwa”, z drugiej zaś — unijnej „Strategii lizbońskiej”. Nie wypada krakać, ale... nie są to zbyt udani rodzice chrzestni. Lizbońska idea to klasyczny przykład tyleż teoretycznej słuszności, ile praktycznej niewykonalności — czego nie ukrywa sama Komisja Europejska, nie zostawiająca na jej realizacji suchej nitki. Utopijność „solidarnego państwa” wychodzi zaś jaskrawo w świetle nabrzmiewających protestów płacowych, opierających się na zasadzie „wyrwać, ile się da”.

Na papierze już się udało osiągnąć dobrobyt

Jacek Zalewski
opublikowano: 28-06-2006, 00:00

Wytyczając jasną przyszłość IV Rzeczypospolitej i dając odpór lustracyjnym burzom, Rada Ministrów przyjęła wczoraj Strategię Rozwoju Kraju (SRK) na lata 2007-15. Ponieważ to kolejny dokument o tak podniosłej nazwie i treści, wypada odnieść go do wcześniejszych, aby się w tym zapisywanym na papierze dobrobycie nie pogubić. Okazuje się, że SRK jest z jednej strony skonkretyzowaniem PiS-owskiego „Solidarnego państwa”, z drugiej zaś — unijnej „Strategii lizbońskiej”. Nie wypada krakać, ale... nie są to zbyt udani rodzice chrzestni. Lizbońska idea to klasyczny przykład tyleż teoretycznej słuszności, ile praktycznej niewykonalności — czego nie ukrywa sama Komisja Europejska, nie zostawiająca na jej realizacji suchej nitki. Utopijność „solidarnego państwa” wychodzi zaś jaskrawo w świetle nabrzmiewających protestów płacowych, opierających się na zasadzie „wyrwać, ile się da”.

Według oceny jej autorów, SRK jest realistyczna. Większość środków na jej realizację, czyli 72 mld EUR, ma pochodzić z budżetu UE, dlatego horyzont SRK 2007-15 odpowiada unijnemu planowi finansowemu 2007-13. Dwa lata różnicy wynikają z przesunięcia w czasie transferowania środków przez Brukselę i spożytkowania ich w Polsce.

Niezależnie od merytorycznej wartości i realności SRK, decydująca dla jej losów i tak okaże się trwałość ekipy politycznej, opracowującej dokument wybiegający tak daleko do przodu. Pamiętamy, że w roku ubiegłym trwały daleko posunięte prace i ogólnospołeczna debata nad Narodowym Planem Rozwoju (NPR) 2007-13. Po wyborach tamten obszerny dokument posłany został do kosza, przynajmniej formalnie, bo praktycznie w SRK da się odnaleźć wiele treści z NPR — co zresztą wydaje się całkowicie naturalne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane